środa, 31 grudnia 2014

And the people bowed and prayed to the neon god they made

https://68.media.tumblr.com/2ec66b15f0bcb72acdce0e46056c3827/tumblr_ntrhx41ny01ubrdflo1_500.gif

Tak właśnie było...



Witaj w moim małym świecie!
Nazywam się Peter Storm (czytane przez 'S', nie tak z niemiecka...). Oficjalnie mam 25 lat. Problem polega na tym, że nie wiem ile miałem lat, gdy opuszczałem mają małą ojczyznę.
Trafiłem do tego świata w poszukiwaniach swoich Zagubionych Chłopców, których zdradziecka Dzwoneczek, uprowadziła z Nibylandii. Znalazłem wioskę wróżek i długo odrywałem skrzydełka wróżką, nim przypomniały sobie, że znają sposób na przeniesienie mnie tam, gdzie chciałem.
Zabrałem kilka z nich ze sobą... bez skrzydełek i tak nie potrafiły latać. A mnie się mogły przydać.
Jednak okazało się, że poszukiwania nie były proste...
Dorośli, których spotykałem, nie chcieli uwierzyć, że poradzę sobie doskonale sam. Próbowali zamknąć mnie w ośrodku, pełnym innych dzieci.
Przypadek chciał, że znalazłem nowych Zagubionych Chłopców, a raczej Warlocków. Wiele mnie nauczyli. Od nich dostałem kurtkę członkowską i motor, a ja im ofiarowałem pyłek wróżek, które zabrałem ze sobą z Nibylandii. Okazało się, że te pyłki mają ciekawe właściwości...
Spędziłem z nimi prawie 10 lat. Świat dla mnie stał się obcy. Liczyła się tylko droga i jej zew. Sus, mój opiekun, ten który mnie przygarnął, zmarł... chyba przedawkował wróżkowy pyłek. Pojawiła się policja i zabawa się skończyła. Definitywnie...
Przyjechałem do Fabletown, wzywany przez drogę.
Całe szczęście, że zdążyłem zabrać moje wróżki...  i kota.


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon wykonała Night Tear. Źródło: WallPaper. Obsługiwane przez usługę Blogger.