środa, 28 kwietnia 2010

You fucked this up yourself

Lucas Maël Neuvic 
21 I 1980, Château de Josselin, Francja 
Stanowi dokładnie sto dziewięćdziesiąt pięć centymetrów zuchwalstwa o błękitnym, intensywnym spojrzeniu, rudawo-złotej czuprynie i przekonaniu, że jest ponad wszystko. Nie umie panować nad swoimi emocjami ani tym bardziej w” życie towarzyskie, ale powtarza sobie, że mu to niepotrzebne – dekadę swojego istnienia spędził przecież w izolacji od reszty świata i nadal twierdzi, że było mu tak dobrze. Jest więc okropnym indywidualistą, a przy tym egoistą, co nie przysparza mu wianuszka fanów – nie dba bowiem o nikogo oprócz siebie i nawet nie udaje, że jest mu z tego powodu przykro, gdy odsyła z kwitkiem kolejnego delikwenta, który zalega jego lokalowi kilku-zerowe sumy i błaga o litość. Bezwzględnie i nieubłaganie wyznacza kolejne dedlajny, nigdy nie okazując miłosierdzia ani nie dając drugiej szansy – za jakiekolwiek oszustwa karze więc okrutnie, pozostając w bliskim kontakcie ze sklepem z bronią i paroma przekonującymi dżentelmenami zamieszkującymi Fabletown. Ochoczo przystaje na wszelkiego rodzaju szemrane interesy, które pomogą mu się wzbogacić, ale paranoicznie wręcz pilnuje, aby jego ręce były czyste – nie chciałby wpaść po uszy w jakiekolwiek kłopoty i wcale tego nie kryje. Tak naprawdę kasyno jest bowiem wszystkim, co w życiu posiada – wszystkim, o udaje że się troszczy i dba. Diabelnie jednak tęskni za swoją – byłą już, czego nadal nie przyswoił – żoną i maleństwem, którego nigdy nie poznał za sprawą tego przeklętego Adwersarza i nie przestaje w głębi serca mieć nadziei, że pewnego dnia wszystko jakoś się ułoży. Nie potrafi jednak zrobić tego pierwszego kroku – zebrać się w sobie i przyznać do błędów; przeprosić za swoją podłość, za kochanki, za furię… Umie natomiast zadręczać się tym wszystkim i dzień za dniem nienawidzić samego siebie coraz mocniej, wpadając w szalone, zaklęte koło wydarzeń, oddalających go coraz bardziej od ukochanej. Pije na umór, jeszcze więcej pali i prawdę mówiąc, nic go już nie cieszy, nawet bowiem rujnowanie życia innym przestało go bawić równie mocno, co kiedyś, mimo że otworzył kasyno właśnie po to, aby siać zniszczenie. Po prostu więc jest: przeczulony na punkcie swojego wyglądu, wredny i nieuprzejmy, zapatrzony w siebie Luke, który nie potrafi sam sobie wybaczyć tego, kim się stał i czego się dopuścił.
A może czas już pozostawić za sobą przeszłość?

Historia o Bestii 


Wciąż wspaniały Chris i wciąż od pirata!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon wykonała Night Tear. Źródło: WallPaper. Obsługiwane przez usługę Blogger.