poniedziałek, 1 stycznia 1990

Nothing is more magical...As long as they roam the Earth, evil cannot harm the pure of heart.

Historia czyli tam i nigdzie


Eden, wiara chrześcijańska
Pierwszy, który ją ujrzał. Pierwszy, który nadał jej imię. Adam pośród wszelkich stworzeń w Edenie zwrócił uwagę właśnie na nią. Był dla niej dobry, a ona otaczała go swoją opieką. Wtedy pojawiła się Ewa. Klacz cieszyła się wraz ze swoim opiekunem, do czasu aż ten złamał obietnicę daną Bogu. Oboje musieli opuścić Eden bez możliwości powrotu. Ruszyła z nimi, nie mogąc się z nimi rozstać. Obwiniała jednak o wszystko kobietę, która przecież zaburzyła równowagę ich świata. W przyszłości miała spłodzić kolejnych ludzi, a ci z kolei powoli przyczyniali się do jego upadku. Jakże więc miała im zaufać skoro już pierwszy z nich ją zdradził. Jedyna nadzieja pozostała w dziewicach (...) Mówią, że jednorożec powróci, lecz używają tego jako metafory do powrotu prawdy, czystości i miłości, która zaginęła w cieniu technologii. By go znaleźć, tak jak nasi przodkowie, musimy wrócić do tego, co się nauczyliśmy i zrezygnować z roszczeń do rządzenia siłami natury.
"Then God told Adam to name the animals. All the creatures gathered around... And the first animal he named was the unicorn." (Holkham Bible)   


Daleki Wschód, Chiny i Japonia
4 duchowe kreatury - jako cztery niebiańskie emblematy, skierowane w kierunku wskazanym im na kompasie. Każda z nich ma przypisana porę roku, kolor, element, cnotę i inne cechy. Ponadto odpowiadają kolejnym ćwiartkom na niebie, w tym znajdującym się w niej konstelacjom gwiazd.  Wschód, jesień, biel, wiatr, prawość należały do stworzenia z ciałem jelenia, ogonem lisa, kopytami konia, ogonem wołu i pojedynczym krótkim rogiem wyrastającym pośrodku czoła. Połączenie męskiego Ki i żeńskiego Lin, zwiastowało początek najszlachetniejszej podobno ze wszystkich, formy świata zwierzęcego.  Ch'i-lin (Qilin), nazywany też 麒麟 (Kirin),  po którym nastał 白虎 (Biały Tygrys). Pojawiał się tylko wtedy, gdy rodził się kolejny wielki człowiek, a kojarzono go przede wszystkim ze spokojem i dobrobytem. Jednym z takich ludzi był Konfucjusz.  Ponad 2500 lat temu kobieta o imieniu Yen Chen-tsai (esencja wody) otrzymała niezwykły dar. Ona i jej mąż nie mieli syna, pomimo wielu modlitw do bogów. Po długim czasie postanowiła odbyć pielgrzymkę do świętego sanktuarium w górach. Jednak podczas swej podróży napotkała Qilina. Ten ukląkł przed nią, wyczuwając ogromny potencjał, a r małej dłoni kobiety pojawiła się jadeitowa kapsułka. Zapowiedział, że syn esencji wody zatrzyma usychanie dynastii Chou, choć sam będzie królem bez tronu. Kilka miesięcy później kobieta spłodziła syna Kung Fu Tse, znanego również jako  wielki chiński mędrzec Konfucjusz. Męczyna nigdy nie włożył korony, ani też nie władał wielką armią. Jego wiedza wpłynęła natomiast na kształtowanie potęgi Chin, ich władców i przywódców wojsk. Siedemdziesiąt lat później pisząc swe kroniki (Kronika Wiosny, Kronika Jesieni), został poinformowany przez jednego ze swych uczniów o zabójstwie dziwnej bestii. Niektórzy twierdzili, że wszystko było przyczyną niefortunnego wypadku, a inni opowiadali o znakomitym polowaniu. Wszystkie historie kończyły sie jednak tak samo. Zwierzę zostało zabite i porzucone na skraju drogi. Konfucjusz ruszył wraz ze swym uczniem w owe miejsce, by ujrzeć to na własne oczy. Zapłakał nad ciałem stworzenia i ze łzami w oczach wypowiedział słowa: "To jest Ch'i lin. The Ch'i lin, życzliwa bestia, zjawia się i umiera. Moje Dao* jest zmęczone." Nigdy nie dokończył swych kronik po tym incydencie. Odłożył swe pióro i zaprzestał dzielenia się swą wiedzą z żywymi. Znamy jednak jego ostatnie spisane słowa.
"In the age of Tang and Yu the Unicorn
and the Phoenix walked abroad.
Now when it is not their time they come
And what do they seek?
The Unicorn, the Unicorn, my heart is sad. " (Konfucjusz)
*U Konfucjusza dao znaczy tyle co nauka lub mądrość, przekazywana drogą ustną

Indie, mitologia hinduska
Vibhandaka (jednorożec), była pustelnikiem żyjący samotnie głęboko w indyjskiej dżungli przez wiele lat. Odwiedzali ją jedynie mieszkańcy pobliskich wiosek, którzy ofiarowywali jej różne dary w zamian za błogosławieństwo. Mężczyźni przyprowadzali swe kobiety z prośbą o godnego męskiego potomka. Ona jednak starała się unikać towarzystwa ludzi. Gdy siedząc przy małym wodospadzie rozważała największe sekrety wszechświata, słuchały jej jedynie ptaki i inne bestie, o których nie napisano żadnych opowieści. Szczególnie upodobała sobie samca gazeli, który stał się jej najwyrozumialszym słuchaczem. Pewnego dnia, znalazła jego ranne ciało nieopodal wioski. Jej łzy uformowały postać człowieka, którego oficjalnie uznała za swego syna. Na imię dała mu Rishyashringa, co miało oznaczać Róg Gazeli. Starała się przelać w niego swą wiedzę i choć był jedynie człowiekiem, był niezwykle pojętny. Zwierzęta przybywały do niego, a drzewa i kwiaty zdawały się zginać tylko po to, by go słuchać. Według pogłosek niebo i deszcz byli jego przyjaciółmi, dzięki czemu obszar, w którym żył  utrzymywał zielony i płodny. Ludzie zaczęli wątpić w swych bogów, po tym jak nastała straszliwa susza. Gdy doszło do do uszu lokalnego władcy, wezwał wszystkich swych mędrców. Nikt nie śmiał powiedzieć, ze należy pogodzić się z obecnym stanem i zwyczajnie przeczekać. Najodważniejszy z nich wstał i powiedział o pustelniku, który żyje w odległym skraju królestwa. Tylko on mógł zaradzić i ocalić wszystkich przed suszą. Wystarczyło go jedynie sprowadzić do pałacu. Radża posłał więc po Rishyashringa, lecz ten  grzecznie odmówił. Podobało mu się jego życie i nie chciał zostawiać matki samej. Władca kolejnym razem użył wiec siły, wysyłając tam uzbrojonych żołnierzy. I ci wrócili bez niego, tłumacząc się, że nie byli w stanie położyć ręce na świętym, choć ten nie stawiał oporu. Ukarał ich wszystkich, posyłając swojego najwierniejszego sługę. Zagroził mu, że jeśli wróci bez pustelnika czeka go straszliwa kara. Miał bowiem zostać stratowany przez słonie na oczach wszystkich bliskich. Wtedy przemówiła jego córka, która zgłosiła się na ochotnika. Ruszyła na swym ukochanym słoniu przez szeroką, zakurzoną równinę. Jej serce krwawiło nad losem jej poddanych, co tylko wzmogło jej chęć sprowadzenia mężczyzny do pałacu. Shanta dotarła do jaskini, w której Rishya siedział w pozycji lotosu i medytował. Był znacznie młodszy i przystojniejszy niż się spodziewała. Był bowiem zrodzony z łez jednorożca, które były najczystszą formą świętości. Dziewczyna momentalnie się zakochała i marzyła by resztę życia spędzić u jego boku. On również szybko został oczarowany jej wdziękiem. Była pierwszą kobietą, które dane było mu ujrzeć, więc nie bez powodu uznał ja za anioła. Poprosiła go, by poszedł z nią wraz do pałacu, a on bez sprzeciwu ruszył niczym w transie. Widząc ślady, które zostawiała na ziemi, zrozumiał, że nie jest aniołem, ale i tak szedł dalej. Jego duch, który wcześniej zajmował się wyższymi siłami, teraz próbował rozwikłać tajemnicę uroku dziewicy. Gdy oboje dotarli na miejsce, przywitał ich ciepły i obfity deszcz. Susza miała zakończyć się niebawem. Rishyashringa poślubił księżniczkę, a ich wesele było huczne i radosne. Rishya zaprosił nawet swoją matkę, która cieszyła się ze szczęścia syna, ale szybko ich opuściła. Nigdy więcej się już nie spotkali.
"Like a lion, without fear of the howling pack; Like a gust of wind, ne'er trapped in a snare; Like a lotus blossom, ne'er sprinkled by water; Like me, like a unicorn, in solitude roam." 
(Hymn Of Buddha)

Ogród Hery, mitologia grecka
Stworzona przez bogów greckich, ale należąca do bogini matki - Hery, która ukryła ją w swym ogrodzie, a ciekawskich ludzi karmiła opowieściami. Nie miały jednak one nic wspólnego z rzeczywistością. Miało to uchronić zwierzę przed niechcianymi gośćmi. Klacz jednak długo nie wytrzymała i uciekła. Łaknęła świata, a także pragnęła poznać inne jego zakątki oraz mieszkających w nim ludzi. Hera niedługo potem zauważyła nieobecność jednorożca. Dzięki pomocy innych bóstw ponownie zamknęła go w swym ogrodzie, tym razem zamykając jego bramy. W zamknięciu zaczęło doskwierać mu znużenie, sam stał się smutny, ponury, a jego magiczne właściwości zaczęły tracić swą moc. Opiekunka zrozumiała swój błąd. Stworzyła czystą istotę z wiedzą wykraczającą ponad jej czasy, a także możliwością jej pogłębiania bez opuszczania ogrodu. Z biegiem czasu jednorożec i dziewczyna połączyła silna więź. Nie spodobało się to Herze, więc wyrzuciła dziewicę ze swego ogrodu i wysłała ją do świątyni Apolla. Ten zgodził się, ze względu na piękno i wdzięki młodej kobiety. Nie wiadomo, co później stało się z jednorożcem, lecz jego przyjaciółka została zabrana przez boga piękna na przejażdżkę jego rydwanem. Apollo zapomniał, że ta jest tylko człowiekiem i gdy podjechali zbyt blisko słońca, spłonęła. Jednak jej uroda i inteligencja pozostały wieczne wraz z jednorożcem.
"The people that see them share some of the unicorn's traits - they're lonely...with virtuous hearts" (Ally McBeal)


Europa, Księżyc i Słońce
Dwie potężne bestie - lew i jednorożec - ścigały się po niebie. Przez czternaście lat, to wielki kot z grzywa gonił klacz, a przez następne czternaście role się odwróciły. Z biegiem czasu róg jednorożca się wydłużał, stawał się coraz bardziej ostry i śmiertelny, przez co coraz bliższy był dogonienia swego przeciwnika. Lew przerażony tym, że może przegrać, w ostatnim momencie uciekł na ziemię i ukrył się w lesie. Wtedy na drodze pojawiło się wielkie drzewo, znacznie potężniejsze niż reszta. Jednorożec nie zdążył wychwycić niebezpieczeństwa na czas. Róg wbił się głęboko w korę, uniemożliwiając mu ucieczkę. Mięsożerca zakradł się od tyłu i pożarł szlachetne zwierzę. Nieśmiertelne jednak stworzenie odrodziło się ponownie, a pościg rozpoczął się ponownie. Słońce (lew) zaczyna swą wędrówkę od wschodu i uciekając przed Księżycem (jednorożecem) kończy ją z linią drzew. Gdy lew i jednorożec zjednoczą swe siły i zaczną żyć w harmonii, żadne stworzenie nie będzie w stanie się oprzeć ich potędze, ponieważ stanowią one jedność przeciwieństw.
"Like as a Lion whose imperial power
A proud rebellious Unicorn defies,
T'avoid the rash assault and wrathful stout 
Of his fierce foe, him to a tree applies,
And when him running in full course he spies,
He slips aside; the whiles that furious beast
His precious horn, sought of his enemies, 
Strikes in the stock, nor thence can be released, 
But to the mighty victor yields a bounteous feast."(The Faerie Queen)


Niektóre informacje zostały zmienione, by pasowały do ogólnego zarysu postaci. Mam nadzieję, że nie będzie to nikomu przeszkadzać, a historia wyda się równie ciekawa. Jest jeszcze dużo do napisania, wiec zakładka będzie uzupełniana na bieżąco. Miłej lektury dla wszystkich odważnych i wytrwałych. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon wykonany przez drama queen. Obsługiwane przez usługę Blogger.