poniedziałek, 8 maja 2017

Won't tell anybody how you turn my world around

Kapłanka Avalonu | Pani Jeziora | Czarodziejka
wiek nieznany | właścicielka sklepu ogrodniczego "Oakley" | rok w Fabletown

W przeszłości różnie ją nazywano. Bywała już złą czarodziejką, uwodzicielką, zgubą Merlina, jedną z Czterech Wielkich Królowych, wcielonym złem, śmiercią... Swego czasu była nawet Panią Jeziora, chociaż większość woli pamiętać jedynie jej "szlachetne" i podporządkowane woli Bogini poprzedniczki. Nigdy nie była posłuszną, delikatną i szukającą oparcia kobietą. Przypominała raczej niczym niepowstrzymaną burzę, niszczącą wszystko, co stanęło jej na drodze. Była niczym sama śmierć, przed którą upadali nawet najpotężniejsi...
Dziś jest raczej piękną i tajemniczą samotniczką. Właścicielką wygodnego i kosztownego domu na granicy Fabletown i Brooklynu, a także sklepu ogrodniczego "Oakley". Zjawiła się w Fabletown zaledwie rok temu. Podobno z baśniowego świata zabrała jednie stary, potężny dąb, o który dba niczym o największy skarb. Wciąż skrycie praktykuje czarną magię, choć wykorzystuje ją jedynie dla swoich własnych celów. Wciąż chodzi swoimi własnymi drogami i trzyma się na uboczu. Przynajmniej do czasu, gdy ktoś nie wejdzie jej w drogę...
Nawet najzacieklejsza bestia zna choć cień litości.
Ja nie znam, więc bestią nie jestem.

(W. Szekspir)

Z okazji mojego powrotu do życia, witam wszystkich ponownie i zapraszam na wątki. Buźki użyczyła śliczna Winona Ryder, w podstronach Sapkowski i "Świat Króla Artura. Maladie", a w tytułach Cheryl Cole i "Parachute". Merlin do oddania, jeśli postanowi się zjawić zostanie ukochany i dostanie cudowny wątek. <3

20 komentarzy:

  1. [Jako że brzydko przykryłam, przyszłam powitać, pochwalić, pozachwycać się, i w ogóle. Ale to wszystko przecież już wiesz :3
    Chodź do mnie na nasz piękny niepoprawny czarodziejski wątek!]

    Oscar Wielki i Potężny

    OdpowiedzUsuń
  2. [O manio tak bardzo kocham za Winone i Sapkowskiego. Na Merlinie za nic się nie znam, ale pani taka ładna i no... Winona. XD A i jeszcze bym zapomniała wspomnieć o sklepie ogrodniczym, a to taki fajny pomysł, tym bardziej że Valerie i ja kochamy różnego typu kwiatki oraz roślinki. Więc na pewno tam wpadniemy! c:]

    Valerie

    OdpowiedzUsuń
  3. [ Ahoy mamuśka :3 Oczywiście karta jest prześliczna i wszystkie podstrony pochłonęłam na jednym wdechu. Jakże by mogło być inaczej. Trzeba nadrobić te lata, podczas których się mamci nie znało XD <3 Czy w tej rodzinie jakikolwiek dzieciak dorastał prawidłowo pod okiem kochających rodziców? Klątwa jakaś normalnie!
    Ale dosyć paplaniny. Nimue i drewno <3 Co tu więcej dodawać? XD ]

    Hakuś

    OdpowiedzUsuń
  4. [No dobra, ogólnie to są sąsiadami, można tak powiedzieć. To już jakieś zaczepienie. Jakieś. I chyba jedyne, które wpadnie mi do głowy. Wiesz przecież że ja i myślenie to zły pomysł :( Nie potrafię wymyślać, łączyć wątków, eh. Lama. Ale zacznę jak coś podeślesz, bo też tego wątku za nic nie odpuszczę! <3]

    Oscar Wielki i Potężny

    OdpowiedzUsuń
  5. [Cześć, kochana siostro, bracie i możliwa teściowo w jednym pakiecie! xD
    Piękny opisik Merlina, więc trzeba go komuś do przejęcia wcisnąć, bo Lucy chce takiego zacnego teścia na blogu! <3
    Eh, i jeszcze muszę cię przeprosić, bo czuję się współwinna... Nie wiem, czy kiedykolwiek mi to wybaczysz... Obawiam się, że zostałaś zarażona tęczozą! Tak! Widzę to w zakładkach! xD Rainbow is in the air! <3 Nie wiem tylko, jak się zaraziłaś, ale nie poruszam tego tematu :> xD
    Kocham cię za sklep ogrodniczy i projektanta ogrodów! Rozumiem, że to stanowisko czeka na mnie? xD
    Wy i te wasze drewno... :")]


    Przyszła, piękna i cudowna synowa

    OdpowiedzUsuń
  6. [Cześć, mamo. :D Bardzo fajna karta, bardzo fajna Pani, do tego Cheryl w tytule, a nie słyszałem jej już całe wieki. Żyje jeszcze w ogóle? :D No, ale tak na poważnie, to dużo weny, żeby Ci wątków nie zabrakło, no i chodź do mnie, gdybyś chciała. <3]

    dziabąg

    OdpowiedzUsuń
  7. Wypuściła cicho powietrze z płuc. Od jakiegoś czasu stała. Po prostu stała. Z ramionami skrzyżowanymi pod biustem, obserwowała.
    Nocą nie było tego tak bardzo widać. Rankiem, gdy wzeszło słońce… wyglądać to mogło jeszcze na poranną mgłę. Ale było już popołudnie. A coś, co można było nazwać do tej pory zwykłym zjawiskiem pogodowym, rozprzestrzeniało się coraz bardziej, jakby wbrew naturze.
    Czuła się tak cholernie bezradna. Fakt, że nie miała pojęcia, jak rozprawić się z magicznym zagrożeniem dla Fabletown nie dawał jej chwili wytchnienia.
    To było jak jakaś magiczna apokalipsa dla wybranej części miasta. Mgła, która pojawiła się – wręcz znikąd – a potem zaczęła po kolei odbierać świadomość części dzielnicy. Ludzie przestali pojawiać się w pracy, w niektórych miejscach życie jakby nagle umarło – ktoś nawet, prowadząc samochód, zasnął i wbił się w lampę uliczną.
    To wszystko obserwować mogła tylko z daleka. Patrząc i czekając. Na cud albo na ratunek. Jak jakaś durna księżniczka więziona w wieży, czekająca na księcia z bajki.
    Z tym, że nawet we własnej bajce nie była księżniczką. Była królową, która własnoręcznie wzniosła lodowy pałac, która własnoręcznie powołała do życia śnieżną armię. Która zawsze kontrolowała swój los, układała swoje życie po swojemu.
    A teraz nie mogła nic zrobić. I jedyną nadzieję pokładała w osobie, o której wspomniał jej Mordred. Zaufała mu – czemu miałaby tego nie zrobić? Nie miała teraz też i zbyt wielkiego wyboru. Nie było czasu, aby wybrzydzać, szukać dziury w całym. Nimue, dawna uczennica największego maga wszechczasów, jest ich jedyną nadzieją.
    Gdyby jeszcze tylko…
    W momencie, w którym miała już w myślach wyklinać ją od wszystkiego, co najgorsze i nieodpowiedzialne, usłyszała pukanie do drzwi swojego apartamentu. Czym prędzej odeszła od okna, by otworzyć drzwi i wpuścić do środka – dzięki bogom – właśnie nią.
    — Na najjaśniejszą Amaterasu, powiedz mi, że masz pojęcie, co to w ogóle może być – rzuciła na dzień dobry, gdy zamykała za nią drzwi.
    Salon Miyuki był jakby przejściem do całkiem innego – azjatyckiego – świata. Ściany swoją barwą przypominały przybrudzoną biel. Na nich natomiast widoczne były czarne znaki, których znaczenie znała najwyraźniej jedynie sama pani domu. Japońska katakana przepleciona czasem z hirakaną stanowiła tajemnicę dla każdego wchodzącego – ale na tle czarnych znaków wybijał się dumnie odlatujący żuraw.
    Na suficie próżno było szukać jakiegokolwiek żyrandola – źródła światła nie było również i zawieszonego na ścianach. Stojące lampy osłonione czerwonym papierem poustawiane były w każdym rogu salonu. Natomiast w rogu, nieopodal okna, zauważyć można było niski stolik, przy którym porozrzucane były wielobarwne poduszki.
    I to właśnie w jego stronę podeszła teraz Miyuki.
    — Ta… mgła… zdaje się rozprzestrzeniać coraz bardziej. Jeśli będziemy zwlekać jeszcze dłużej… - westchnęła cicho, gdy raz jeszcze zerknęła przez okno, na dziwny pył pochłaniający miasto coraz bardziej – być może nie będzie miał nas kto ratować.

    Miyuki Fuyuhime

    OdpowiedzUsuń
  8. [Ja jak zwykle na wątek bardzo jestem chętna, więc się zgłaszam. ;) Lepszych jakoś pomysłów mi brak, a przyszłam ostatecznie do tej pani bo no, muszę odwiedzić ten sklep ogrodniczy. A więc może Val by się tam wybrała i była świadkiem jakiejś nieciekawej sytuacji? Nie wiem, nie wiem, pustka w głowie ale staram się, naprawdę. XD]

    Valerie

    OdpowiedzUsuń
  9. [ Z opóźnieniem, ale witam serdecznie kolejną postać :D
    Życzę wielu ciekawych wątków i mnóstwa weny :D ]

    Alexander Heller

    OdpowiedzUsuń
  10. [Heloł Lucyfer is hir!
    Witam z opóźnieniem, ale jakoś wcześniej nie potrafiłem się zabrać do napisania czegokolwiek :/ Mam chwalić twoją kartę? Czy może powiedzieć, że ona jest zUa, okrutna oraz najlepiej żeby się nie pojawiała tutaj na tym świecie?
    Jeśli wybierasz opcję numer dwa, to wiedz że złego słowa nie usłyszysz ode mnie.
    To teraz przejdę ładnie i zgrabnie do spraw ważniejszych. Mianowice, nie ma że nie, ale chcę mieć z tobą wątek :D Ty dobrze o tym wiesz, osobiście to obojętnie mi z którą twoja postacią coś wymyślimy. Jedno będzie pewne, to będzie po po prostu E-P-I-C-K-I-E!]

    Lucyfer
    Will
    Ivan

    OdpowiedzUsuń
  11. [Dla mnie Bowie też jest nieśmiertelny. I idealny. :)
    Dziękuję i wpadam, żeby coś w końcu z Tobą napisać, bo ostatnio nam nie wyszło takie cudowne powiązanie. Trzeba to nadrobić :)]

    Kostia

    OdpowiedzUsuń
  12. [Hej! Ślicznie ci dziękuję za takie miłe powitanie :D W skórze Casha czuję się dużo lepiej, bardziej odpowiada moim zainteresowaniom :) Marianne była ciekawym doświadczeniem i naprawdę mile ją wspominam, ale... Cash jednak jest swobodniejszy.
    A tak kombinuje, obecnie robię dużo researchu żeby pomysł jaki mam w planach był mało "cringy", a bardziej uświadamiający :) Ty też coś kombinujesz widziałam - nie mogę się doczekać! Macie tu naprawdę super opowiadania i mega, mega różnorodne.
    Napisałam pod kartą Nimue bo wydaje mi się, że tu znajdziemy więcej powiązań - Hagen jest cudowny, ale nie wiem czy chce narażać się Tytanii i Oberonowi hahaha Może coś związanego z Merlinem? Wiadomo coś o nim?]

    Cash

    OdpowiedzUsuń
  13. [Witam ponownie i cieszę się, ze jesteśmy mile widziane :D Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie już w porządku! Nimue mnie uciekła i przyznam, ze naprawdę ma śliczną buźkę :) Wcześniej myślałyśmy o wątku z inną Twoją postacią, więc Tobie pozostawiam decyzję! Osobiście uwielbiam dwie postacie i z każdą powiązałabym jakoś Amarcię. Pytanie tylko, czy uda nam się to z tymi dwiema paniami?]

    Amara

    OdpowiedzUsuń
  14. [Miejsce rezerwuję, a na pomysł czekam ;)

    (może się doczekam) :D]

    Oscar Wielki i Potężny i nikt nie jest tak mocno fejbjulus jak on!

    OdpowiedzUsuń
  15. [ Oj mamciu, jak to jak będziemy pisać na trzy wątki? Z wielką przyjemnością! XD <3
    Nimue i drewno, Hak i ruda kłoda. Taaaak... To zdecydowanie rodzinne ;) ]

    Hakuś

    OdpowiedzUsuń
  16. [ Dzięki XD
    Wątek chętnie jakiś napiszę :)
    Masz może jakiś pomysł? Albo chociaż myśl, którą moglibyśmy wykorzystać? ]

    Alexander

    OdpowiedzUsuń
  17. [Ja bardzo chętnie. Szczególnie, że wiem, które drzewo spodobałoby się Leszemu najbardziej.
    Proponuję na początek typowo pracowniczy wątek. Leszy pewnie pracuje już od miesiąca, pewnie niecałego na stanowisku ogrodnika.]

    Lachlan

    OdpowiedzUsuń
  18. [Ja jak zwykle wolałabym pokręcić, bo w zwykłe i zwyczajne kompletnie nie umiem. XD Myślę tylko co mogłybyśmy wykombinować, ale coś mi nie idzie. Dlatego bardzo chętnie przyjmę jakiś pomysł, może wtedy coś mnie natchnie. :)]

    Val

    OdpowiedzUsuń
  19. [Dziękuję i nawzajem. :)
    Kto wie, może namówisz... O ile więcej czasu uda mi się znaleźć. Zobaczymy jak to będzie. A tymczasem zapraszam Cię do wilczka.]

    Hati

    OdpowiedzUsuń
  20. [Pałsztajnie mój. <3 Wbijaj na wątek do Morgańci. ;)]

    Asherah Connor & Morgana Le Fay

    OdpowiedzUsuń

Szablon wykonała Night Tear. Źródło: WallPaper. Obsługiwane przez usługę Blogger.