piątek, 19 maja 2017

Still want my lipstick all over your face?

Nadine Werlust 
nixe | krwiożercza bestia | syreni głos i urok | zmiennokształtność | lekki niemiecki akcent | sekretarka w biurze detektywistycznym | zamiłowanie do krótkich spódniczek | hipnotyzujące spojrzenie | dziwna słabość do świeżego mięsa i pewnego wilka morskiego | mała hodowla | w Fabletown od kilku lat | żeglarzu, miej się na baczności | inspiracja dla Andersena |

Na początku była przerażona. Z bezpiecznego, przyjaznego miejsca trafiła tu - w sam środek miejskiej dżungli. Musiała się dostosować, musiała przeżyć, i chociaż nie było to łatwe, z czasem polubiła Fabletown. Szum przejeżdżających ulicą samochodów, kłócącą się za ścianą parę, studenta z góry, który codziennie o ósmej rano budzi ją puszczając hity z lat osiemdziesiątych. Nie wiedzieć czemu, te odgłosy codziennego życia wpływają na nią kojąco. Zapewniają stabilizację, której zawsze pragnęła. Przyzwyczaiła się, i gdy zamiast Take On Me budzi ją budzik, zaczyna martwić się o sąsiada. Pokochała udogodnienia codziennego życia, nie potrafi obejść się bez telefonu i Netflixa, a codziennie wieczorem chodzi na basen. W weekendy buszuje po sklepach szukając wyprzedaży i uzupełnia swoją szafę o kolejne krótkie spódniczki i buty na wysokim obcasie. Zauważyła, że dobry wygląd liczy się w tym świecie najbardziej, ale nie przeszkadza jej to. Zakochała się w modzie, śledzi uważnie wszystkie nowości, a potem męczy swojego faceta każąc mu nosić za sobą torby z zakupami. Zawsze elegancko ubrana wychodzi do pracy, w której nie tylko odbiera telefony i parzy kawę. Słucha uważnie, przygląda się klientom, wyciąga własne wnioski. Najbardziej jednak lubi przerwę na lunch, podczas której zawsze opuszcza biuro, a stukot jej szpilek rozlega się po innej podłodze. Wjeżdżając windą na trzynaste piętro Woodlands poprawia makijaż, chociaż on nigdy nie narzeka, i zwykle po tym spóźnia się do pracy. Ale pół godziny to zdecydowanie za mało, prawda?

historia - powiązania

Cześć słodziaki, witam się z wami ponownie :) Tym razem z panią, bo tak, a winę za to ponosi Skipper (i tak Cię kocham ♥). Wizerunku użycza prześliczna Gemma Ward, gify pochodzą oczywiście z Piratów, a w tytule (zarówno karty jak i historii) moja ulubiona piosenka ever, podlinkowana w imieniu i nazwisku. W ramach szybkiego wyjaśnienia: Nadine to zbitek kilku legend germańskich, troszkę mojej wyobraźni, sporo pomocy Kundelka (DZIĘKUJĘ!) i malutka inspiracja Świtezianką, bo nie mogłam się oprzeć. I tym sposobem wyszła mi taka oto bestyjka, która da się lubić, naprawdę. Dlatego zapraszam do wątków, podobnie jak u Oza ich liczba na razie zostaje ograniczona do 6. Eks-miłość z powiązań do przejęcia, serdecznie zapraszam chętnych. 
Podobno minimalizm jest w modzie, tak więc karta wyszła jak wyszła, ale naprawdę nie miałam na nią pomysłu :( Wszystko co najważniejsze jest w historii, polecam.
Nie mam nic do ukrycia, chociaż Naduśka pewnie tak, m.in. to.
Wątki: 2/6
Davy,
Lucy,

10 komentarzy:

  1. [Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
    Co to będzie, co to będzie?

    Cześć. Mam straszną słabość do syren, są intrygujące w swojej naturze - i też urodzie. Jestem pod wrażeniem tego, jak bardzo Gemma Ward swoim odrobinę egzotycznym (według mnie) wdziękiem pasuje na syrenę. <3
    Nie proponuję wątku, bo my własną bajkę już mamy, a i tak czuję, że jedyną osobą, z którą w miarę mogłaby się Nadine dogadać, jest Miyuki. :D
    Pozostaje mi trzymać kciuki za wszystko, co szykujecie dla siebie z Davym! Powodzenia z drugą postacią! :D]

    Miyuki & Felice & Margot

    OdpowiedzUsuń
  2. [ My się z Nadinką znamy, choć jej historia uległa sporej zmianie <3 Minimalizm jest w modzie, potwierdzamy ;) No a zarys relacji też mamy ustalony, więc co ja mam ci tu paplać? <3
    Morska rodzinka na powrót się rozrasta :D
    Uratuj braterską więź Jonesów <3 I ogarnij naszego kochanego Davida ;) ]

    Hakuś

    OdpowiedzUsuń
  3. [Cześć :D Fajna ta twoja pani ;)
    Weny, wątków wielu...a przynajmniej tylu żeby ci ten limit się co najmniej dwukrotnie powiększył :D Bo limity są dla słabych!
    Co mogę jeszcze powiedzieć? Nie wiem, może jeśli będzie chęć to zapraszam do siebie ;)
    Z Gretelką średnio wypaliło, to może tutaj coś wykombinujemy? W końcu mam trzech panów do wyboru ;) (z czego dwaj panowie to diabły xD)
    No i nie wiem, co tam jeszcze...powodzenia z drugą postacią :D]

    Lucek
    Will
    Ivan

    OdpowiedzUsuń
  4. [Naduśka! <3 Co prawda nie jesteś moją PRAWDZIWĄ mamą, ale i tak Cię kocham, więc wpadam się przywitać. I strzelić focha, bo nie mam zarezerwowanego wątku u Ciebie. Nie kochasz mnie! xD]

    Fochnięty Kraken

    OdpowiedzUsuń
  5. [Witaj, moja ciocio-siostro :3 Cieszę się, że wróciłaś z Nadine; może uda nam się w końcu coś razem napisać :D
    btw. chyba sama muszę zacząć tworzyć minimalistyczne karty, bo moje są za to coraz dłuższe xD
    Wpadaj do Lorusi! Muszę się w końcu ogarnąć z odpisami :")]

    Lucy

    OdpowiedzUsuń
  6. [ Też już nie mogę się doczekać <3
    I jestem jak najbardziej za pisaniem ich poznania się kilka lat temu. Też uważam, że może to wyjść ciekawie. Hak nie będzie jeszcze tak złamanym człowiekiem XD So sweet <3 ]

    Huck

    OdpowiedzUsuń
  7. [Trzymam kciuki, chociaż nie wiem za co. :)

    Co do pomysłu... Nadal trzymamy się wersji, że kraken mieszka z Nadine?
    Przydałby mi się ktoś do kogo kraken by się przywiązał, bo zobaczył go/ją zaraz po przebudzeniu, chociaż tutaj bym najchętniej dał kogoś całkiem z innej bajki, by było dziwniej. ;)
    W takim razie przyda mi się ktoś kto krakena z Farmy wyciągnie. Może właśnie Nadine? Kupiła mu glamour i zadeklarowała się, że dopilnuje krakena by nie szalał za bardzo. Wtedy idealnie wpasujesz mi się w rolę kogoś kto krakena ogarnie jak ten będzie rozrabiał. A mogła się na to zdecydować nawet sama z siebie (co by nie angażować Davyego), bo znała się z krakenem z przeszłości. Wbrew pozorom (i Piratom z Karaibów), krakeny to folklor skandynawski, więc jeśli mieszkała na duńskiej wyspie to trochę skandynawskich legend mogła znać i kiedyś zapuścić się nieco dalej na północ i spotkać totalnie młodziutkiego i słodziutkiego krakena (jeszcze przed jego pierwszą hibernacją). Mogli się nawet zaprzyjaźnić i przez jakiś czas kraken sobie pomieszkiwał na jej terytorium, gdzie wspólnie polowali na ludzi itp. Potem on poszedł hibernować i spotkała go dopiero w Fabletown jak był na Farmie. Co myślisz?
    W sumie skoro Nadine ma tró lof z Davym, to nawet celowo mogła swojemu krakenowi dać na drugie imię David, tak z sentymentu... Bo ja musiałam, po prostu musiałam dać Walterowi na drugie David po tym jak mi Fassbenderowie rozpierdzielili mózg. xD
    No i... nie wiem jakieś jeszcze pomysły?]

    Mimo wszystko kochający Kraken

    OdpowiedzUsuń
  8. [Ano. Iwan w rzeczywistości to taki słodziak, a granie psychopatów wychodzi mu najlepiej! :D
    Dziękuję bardzo za powitanie. I owszem, jeszcze nic razem nie pisałyśmy i też bardzo chętnie naprawię to niedopatrzenie!
    Jestem tylko niestety słaba w wymyślaniu. Do głowy przyszło mi tylko to, że oboje poniekąd oddziaływają na innych głosem. Ona ma piękny syreni, on po prostu odgórnie przekonujący. Kto wygrałby to starcie? :D
    Nie no, żartuję. Zastanawiam się, co Shadow mógłby szukać w biurze detektywistycznym albo Nadine w kasynie... ]

    Shadow

    OdpowiedzUsuń
  9. [Kurde, byłam pewna, że ci tu odpisałam, ale chyba zamiast tego napisałam na GG x)
    Powiązanie chyba już mamy, w razie czegoś coś się jeszcze wymyśli :D
    A co do wątku: można właśnie zacząć od pierwszego spotkania. Tylko teraz tak, bo Nadine widywała w Fabletown Haka wcześniej, niż Lucy, tak? A one spotkałyby się, zanim Lucy wpadła na niego z NY? Czy jakoś potem? W sumie bardziej pasowałoby potem, żeby Lucy dowiedziała się o wszystkim (o Nadine i Davy'm, o uroku itp.), gdy już była z Jonesem. Tylko pytanie, dlaczego wpadły na siebie z Nadine tak późno? Eh, ciężko ogarnąć xD
    Bo można zrobić jeszcze inaczej. W Fabletown spotkały się wcześniej. Wpadły na siebie, rozpoznały, przytulaski, całuski i wszystko pięknie :D I dopiero potem Nadine dowie się od Davy'ego o tym wszystkim. Lucy oczywiście nie wiedziałaby, że Nadine zna Davy'ego (z jakiegoś powodu nie powiedziała jej lub po prostu jeszcze nie powiedziała). Syrenka przyleci do Lucy z pretensjami i przy okazji poinformuje ją, że Davy rzucił na nią wówczas urok...
    Nie wiem, czy to co napisałam jest w ogóle zrozumiałe xD Zastanawiam się, jak to rozegrać, żeby wyszło w miarę logicznie. Bo każdy każdego zna, więc dziwnie wyszłoby, gdyby Lucy nie wiedziała, że Davy i Nadine są razem, a Nadine nie wiedziałaby (choćby od Haka), że Lucy zdradziła i z kim. Pytanie jeszcze, czy Nadine wiedziała, że Hak był z Lucy, gdy poznali się w Fabletown?]

    Lucy

    OdpowiedzUsuń
  10. [Przepraszam, że odzywam się dopiero teraz, ale trochę nieformalnie urlopowałem. :)
    Dziękuję za powitanie i zdecydowanie przybywam na wątek do mojej pracownicy. Varg i krwiożercza syrena, ciekawy ten nasz biznes. Brakuje nam jeszcze jakiejś trzeciej bestii do kolekcji.
    To jak? Masz jakiś konkretny pomysł na wątek z szefem czy myślimy wspólnie? Może jakaś sprawa, w której Hatiemu przydałaby się tymczasowo asystentka?]

    Hati

    OdpowiedzUsuń

Szablon wykonała Night Tear. Źródło: WallPaper. Obsługiwane przez usługę Blogger.