piątek, 12 maja 2017

Ludzie są teraz groźniejsi niż wilki

Hati Hróðvitnisson

Mánagarmr 🌙 Varg 🌙 Detektyw, współwłaściciel biura 🌙 fizycznie 27 lat

Cały świat miał utonąć w ogniu, gwiazdy miały zgasnąć i spaść z nieboskłonu w pierwotną otchłań, wszystkie istoty żywe miały zginąć w ostatecznej wojnie, aż nie pozostanie już nic prócz mroku i chaosu. Ale ten dzień nie nadszedł i nigdy już nie nadejdzie. Los dziewięciu światów całkowicie odmienił się, gdy dwoje wilczych braci przerwało pogoń za Słońcem i Księżycem, by odejść do zupełnie innego świata...
Jeśli oczy wilka odbijają tylko światło księżyca, to lśnią zimną, nienaturalną zielenią, barwą minerału, przebijającą mrok. W Fabletown nie widać gwiazd. Światła wielkiego miasta świecą tak mocno, że nie można dostrzec nic poza nimi. Nic prócz Księżyca. Każdej nocy spogląda w niebo, poszukując blasku srebrnego globu, swego odwiecznego przeznaczenia. I choć minęło już wiele lat, serce wciąż rwie się do szaleńczej pogoni za Księżycem. Do tych wszystkich nocy, gdy pełnia zdawała się drwić z niego i jego pogoni, gdy nów dawał namiastkę zwycięstwa, a rosnący lub malejący sierp tworzył historię wzajemnej walki. Dziś jednak srebrna tarcza jest dalej niż kiedykolwiek wcześniej. Dziś pieśń, niegdyś tak odległa, wznoszona ku Księżycowi przez psy i wilki nabrała całkiem innego znaczenia...
Posłuchaj: jego długi, załamujący się skowyt... Aria strachu, który stał się słyszalny. Wilcza pieśń to zapowiedź losu, jaki cię czeka, sama w sobie jest zabijaniem. Dziś już niewielu pamięta znaczenie słowa Varg. Straszny wilk. Jeden z trzech wilczych demonów, zwany księżycowym wilkiem. Kto dziś o tym pamięta? Może jedynie miejskie psy zawodzące księżycową pieśń. Czas wielkich wilków dobiegł końca, dziś to ludzie są gorszymi potworami. Mija już kolejny rok odkąd żyje pośród ludzi, istot z baśni czy potworów. Przemierza betonowy las, tak jak niegdyś przemierzał nocne niebo i poluje. Tym razem nie na Księżyc, lecz na inną zwierzynę. Po wielu latach poszukiwań ludzkiego zajęcia, w końcu odnalazł swoje miejsce w biurze detektywistycznym. W końcu kto lepiej od wilka nadaje się do tropienia i pogoni? I tak mija czas. Każdego dnia Słońce i Księżyc wschodzą i zachodzą, przemierzają niebo wedle odwiecznego porządku. Z ulgą, że świat będzie trwał i nie musi obawiać się już groźby straszliwego końca.
Ragnarök już nie nadejdzie...
Owo przeciągłe, załamujące się wycie, choć tak przeraźliwie groźne, zawiera też w sobie jakiś nieodłączny smutek – jakby bestie chciały być mniej zwierzęce, gdyby tylko wiedziały jak, i nigdy nie przestawały opłakiwać swej doli.

🌙 Powiązania 🌙

 
Witam ponownie! Znów wilk, tym razem Varg we własnej osobie, i jednocześnie jedna z moich ulubionych postaci z mitologii skandynawskiej. Zapraszam na dzikie i niebezpieczne wątki. Brat bliźniak i ojciec - do oddania w dobre ręce. Wizerunek sponsoruje Hans Matheson, w tytule Boris Pasternak i "Doktor Żywago", zaś cytaty z karty pochodzą z "Towarzystwa Wilków" Angeli Carter. No i oczywiście, NIE MAM NIC DO UKRYCIA!

29 komentarzy:

  1. [Cześć! Witaj z nową postacią :D
    Haha, tak patrzę na opis twojej karty z myślą, że chyba mam już oczy zmęczone, a tu faktycznie dwubarwna czcionka xD Ładny ci ten wilczek wyszedł :D O ile się nie mylę, już kiedyś pisałeś mi o chęci stworzenia Hatiego. I oto powstał! :D
    Nie wiem, czy zapraszać do siebie, bo mam chyba zbyt wiele wątków na głowie. Życzę samych ciekawych wątków; niech wilczek zostanie z nami jak najdłużej :D

    P.S.: Postacie dodałam do Poszukiwanych, a sprawę biura detektywistycznego omówię ze Skipper i damy ci znać ;)]


    Lucy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. [Ok, biuro detektywistyczne zmienione ;) Daj znać, czy taki zapis ci odpowiada ;)]

      Usuń
  2. [Dziwię się, że tutaj jest tak cicho, bo postać jest naprawdę świetna. Północ to co prawda nie moje klimaty, ale opowiedziana w karcie historia brzmi naprawdę intrygująco. :)
    Na dziki i niebezpieczny wątek z wielką chęcią zaproszę do Felice. Ewentualnie Miyuki - bo wydaje mi się, że akurat te dwie postacie mogły mieć szansę spotkać się już w baśniowym świecie. ;)
    Mnóstwa weny, porywających wątków - i, przede wszystkim, czasu!]

    Miyuki Fuyuhime & Felice Fletcher & Margot Werner

    OdpowiedzUsuń
  3. (I jak tu się nie zakochać? Hati jest świetną postacią i grzecznie czekam sobie na nasz wątek, ale wciąż tęsknię za Zoltanem. Myślisz, że u tego pana udałoby się nam stworzyć coś podobnego? W razie czego pisz na mailu, przynajmniej dopóki nie pojawię się na blogu z KP. Nową lub starą, muszę się zastanowić.)

    Autorska miłość Twojego życia

    OdpowiedzUsuń
  4. [Ah, przepraszam że dopiero teraz tu zajrzałam ale ostatnio coś mi czasu brak. No ale witam bardzo serdecznie i muszę przyznać, że cudowny tu pan ci wyszedł! :)
    Bardzo podoba mi się cała historia i pomysł na biuro detektywistyczne bo można dzięki temu niezłe wątki pisać. No i propsy za mitologię skandynawską. Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś chętny do przejęcia rodzinki.
    No także życzę miłej zabawy i nie zostało mi nic innego jak zaprosić do Valerie na wątek, nawet jeśli nie mam ostatnio za bardzo czasu. Ale chętnie bym z tym panem coś pokombinowała. c:]

    Valerie Rabinow

    OdpowiedzUsuń
  5. [ Z opóźnieniem, ale witam serdecznie na blogu :D
    Życzę wielu ciekawych wątków i mnóstwa weny :D ]

    Alexander Heller

    OdpowiedzUsuń
  6. [Dzika postać :D I bardzo chwalę pomysł na biuro detektywistyczne, bo ostatnio sama w tym siedzę przez wzgląd na postać w stołowym rpgu. Detektywi niech się łączą! Naprawdę bardzo podoba mi się historia, "Varg" to nie jest takie nieznane słowo, ale dzięki tobie jakoś człowiek zaczął w tym grzebać głębiej i znalazłam postać jeszcze bardziej fascynującą. Gratuluje! :) Mam też nadzieję, że ktoś przejmie resztę wilczej rodziny, bo wtedy na pewno będzie raźniej.
    Życzę ci maksymalnie ciekawych wątków, całej studni weny i super niesamowitych przygód. Jeśli chcesz powęszyć koło Puddin N'Pie zapraszam do siebie :)]

    Cash

    OdpowiedzUsuń
  7. [Z opóźnieniem witam Hatiego :D
    My się trochę chyba znamy, mam rację? Ale no nie ważne. Karta przyjemnie napisana, i ogólnie cudowna. Świetny wizerunek, oraz plusik za mitologię nordycką, której może jakoś szczególnie nie ogarniam, ale kilka mitów znam :)
    W razie chęci to zapraszam do siebie, może coś ciekawego się wymyśli?]

    Lucyfer
    Will
    Ivan

    OdpowiedzUsuń
  8. [Uhuhuhu, tak ― pomysł ze śledzeniem świetny! Ale to raczej Luba kazałby szukać żony, bo Val jest pewna że jej mężu nie żyje. Że jest dziennikarką i redaktorką, też potrafi być dosyć dobra w postrzeganiu tego czego inni nie zauważają, więc może po jakimś czasie by zauważyła dziwne zachowanie wilka? :)]

    Val

    OdpowiedzUsuń
  9. [Well... W sumie mam już jeden wątek polegający właśnie na śledztwie nielegalnej wiedźmy tworzącej sobowtóry - Fel się nią aktualnie zajmuje. Choć ten motyw wplotłam już w dwa wątki, mogę ewentualne jeszcze wpleść i Ciebie, jeśli nie będzie Ci to przeszkadzać. :D
    Chyba że zostajemy u Miyuki... Mojej Królowej Śniegu brakuje znajomych (innych niż przyszła rodzina), którym byłaby w stanie ufać i powierzać ważne sprawy, może czasem się zwierzyć. Nie chciałbyś może adoptować sobie roli dobrego znajomego, prawie-przyjaciela czy kogoś w tym rodzaju? :D
    Mogliby się wspierać w jakichś ewentualnych trudnościach... Miyu ma też lepszy dostęp do Woodlands, więc pewnie lepiej wie, co się dzieje u tak zwanej elyty, czy jakkolwiek się to nazwie.
    Widziałam tego Wilka z Kapturka, Skipper była tak miła, że mi podesłała kartę. To był bardzo ciekawy stwór! :D]

    Miyuki Fuyuhime / Felice Fletcher

    OdpowiedzUsuń
  10. [Pamiętam Zoltana, który był świetny. Za to Hati jest mega zajebisty! Postać ideał - Matheson <3 mitologia nordycka <3 detektyw <3 No cud miód, zapraszam do siebie koniecznie.]

    D&D czyli Duncan&Drake

    OdpowiedzUsuń
  11. [ Ja zawsze mam chęć XD Zależy tylko na co byłbyś w stanie się zgodzić XD
    Masz jakiś pomysł? Jak nie to coś się wymyśli :) ]

    Lex

    OdpowiedzUsuń
  12. [No tak, że tak powiem "rozmnożyłem się" xD
    A no mam, że tak powiem "wątkowe marzenie" z panem detektywem :D
    Myślałem o wątku Ivan i Hati, nawet mam pomysł. Jako, że hrabia prowadzi szemrane interesy to możemy jakoś się tego uczepić. Możemy też zahaczyć o to, że odkupił od baśniowców ziemie za bezcen. Jakiś baśniowiec, mógłby twierdzić, że został oszukany przez Zwonariewa i prosi Hatiego o pomoc z tym wszystkim.
    Możemy też zrobić coś na zasadzie, że ktoś widział jak jakiś facet morduje z zimną krwią baśniowca (albo zwykłego doczesnego). Gościu nie pozostawił po sobie żadnych śladów, jednak ten anonimowy świadek twierdzi, że zrobił to Zwonariew. Szeryf Bigby Wolf nie ma żadnych dowodów, Ivan ma jakieś tam alibi, więc anonim zgłasza się do biura detektywistycznego bliźniaków.
    Mogą się podjąć, bo to na przykład Ivan wsadził ich ojca do więzienia, albo po prostu Hati wierzy w sprawiedliwość i chce pokazać diabłu, że nie wszystko mu wolno.
    Co ty na to?]

    Ivan

    OdpowiedzUsuń
  13. [No tak, jakby nie patrzeć mi varg od razu skojarzył się z D&D lub właśnie LOTRem, a nie mitologicznymi wierzeniami. Ale naprawdę miło poszerzyć własną wiedzę oraz horyzonty!
    Hahaha, dziękuję - chociaż bardziej szedł tutaj Bob Berdella i Armin Meiwes niż Casanova Killer :) Cóż pasje nie opierają się tu tylko o gust kulinarny, ale cieszę się, że panowie choć tutaj mogliby się dogadać.
    Hmmm... Detektyw wynajęty przez Casha? Jak bardzo naruszalny kręgosłup moralny ma Hati? A może chce jednak wyzwolić swoją bestię i wziąć udział w spotkaniu dla "ambitnych twórców"? :) Mam chyba nawet pomysł, ale tutaj muszę wiedzieć czy takie spotkanie byłoby dla Hatiego okazją do przymknięcia kilku gości czy raczej szansą na "poszerzenie" wiedzy.]

    Cash

    OdpowiedzUsuń
  14. [O tak! Bardzo mi się ten pomysł podoba. Pytanie tylko w jakim momencie mielibyśmy zacząć. Czy od samego początku, kiedy Luba zatrudnia pana detektywa, czy już później kiedy Val postanawia poważnie porozmawiać z Hatim? Możemy też zacząć od momentu kiedy Valerie zaczyna coś przeczuwać. No i czy ostatecznie wyda się kto zatrudnił wilka? Wątpię, żeby Luba podawał swoje prawdziwe dane, albo żeby w ogóle je podał. Raczej nie chciałby aby Val o wszystkim się dowiedziała, gdyby sytuacja wymknęła się spod kontroli. Więc później Hati i Val mogą zacząć razem szukać tajemniczego klienta. :)]

    Valerie

    OdpowiedzUsuń
  15. [No witam Cię ponownie. ;)
    Jak zawsze postać wspaniała, a karta przepięknie napisana. Życzę całej masy wątków, no i obowiązkowo muszę Cię porwać na coś ciekawego. Może miałbyś chęć przejąć Merlina? ;) Tak czy siak - zapraszam na wątek, bo tym razem Ci nie daruję. <3]

    - Twoja niedoszła żona ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. [Przez chwilę nie witałam nowych postaci i mam tyle do nadrobienia!
    Cześć, witam cieplutko na blogu (po raz kolejny z tego co widzę). Nie pamiętam czy dane nam było w przeszłości pisać, ale chętnie zaproszę do jakiegoś wątku teraz. Na uszko Ci szepnę, że w roboczych wisi moja pani, która wkrótce zajmie stanowisko sekretarki Twego pana. Dlatego od razu do niej zaproszę, będzie fajnie :)
    Standardowo, życzę wielu wątków i udanego pobytu.]

    Oscar Wielki i Potężny/nie tak wielka i potężna jak on Nadine

    OdpowiedzUsuń
  17. [Okej, to poukładajmy sobie to wszystko. Będę myślała na głos, skoryguj mnie, jeśli coś przekręciłam. :D
    - O-Yuki zawiodła się mocno na szczerości własnego męża i zostawiła go razem z dziećmi, po czym wyruszyła w podróż i trafiła na Grenlandię, gdzie zachwyciła ją noc polarna
    - pierwszą istotą, jaką O-Yuki spotkała, był Hati - w postaci wilka, dobrze rozumiem? W zasadzie mógł ją też na dzień dobry wziąć za intruza, chciał sprawdzić lub przepłoszyć, aż w nerwach O-Yuki ujawniła swoją lodową moc. To pomogło mu przekonać się do niej.
    - Ją też trzeba w zasadzie oswajać, bo podróż na pewno zajęła jej trochę czasu i była bardzo samotną osobą. Dlatego dałabym im trochę czasu tylko dla siebie, aby mieli szansę się poznać i sobie zaufać.
    - Jotunowie byli na tyle mili, że, być może nawet za wstawiennictwem Hati'ego, podzielili się swoim terytorium. O-Yuki wybudowała sobie lodowy pałac w stylu europejskim.
    - Gdy przez dłuższy czas nie było Hati'ego, a O-Yuki miała znów cierpieć przez samotność, wstawiamy akcję z Kajem i Gerdą, która wpada i modlitwą rozwala całą śnieżną armię Yuki vel. Królowej Śniegu
    - Hati pewnie po powrocie musi trochę pomóc pozbierać się Królowej, która po raz kolejny zawiodła się na człowieku. Kto wie, co by było, gdyby zostawił ją wtedy samą sobie. :D
    lub też: Hati wpada do jej pałacu dokładnie w momencie, w którym wróciła też i Yuki. Czyli w chwili, w której zobaczyła pogrom przed swoim zamkiem, a jeden z wojowników opowiedział jej, co się tutaj tak w zasadzie stało.
    - Gdzieś tam hen daleko wybuchła wojna, w którą Yuki się nie mieszała, bo miała tamtych ludzi po prostu gdzieś. Ale gdy Hati zniknął znów, ta postanowiła znów odwalić jakiś cyrk - czyli przejść przez portal do świata Doczesnych, gdzie w Fabletown jej się spodobało i tam już została.
    Tutaj możemy wrzucić jakiś krótki dramat, w końcu zniknęła bez słowa i zostawiła go samego, rozkręcając sobie magiczny interes w Fabletown. Ale wróciła i tutaj możemy rzucić jakąś nieszkodliwą kłótnię podczas której Miyuki ostatecznie nakłoniła Hati'ego, aby przeszedł przez portal razem z nią i zaczął życie po drugiej stronie.
    Co myślisz o tej trochę uzupełnionej wersji? ;)]

    Miyuki Fuyuhime

    OdpowiedzUsuń
  18. [ Taki wątek w przeszłości mógłby być ciekawy :D Dawno takich nie pisałem.
    Może Alexander dostałby jakieś zadanie? Mógłby coś ukraść albo wywołać jakieś spięcie czy konflikt. Twój pan mógłby albo przeszkadzać albo pomagać. ]

    Lex

    OdpowiedzUsuń
  19. [To się cieszę, ze ci pasuje :D I odnośnie motywów...każdy motyw jest dobry ;)
    Hmm..."lepsza" oferta brzmi nader kusząco, wiesz o tym? xD
    Wiesz, skoro i morderstwo i oszustwo ci pasuje perfekcyjnie, to możemy zrobić taka fuzję pomysłów i ten ów "anonimowy" baśniowiec może okazać się tym kimś, kto sprzedał Ivanowi swoje ziemię i później (po jakimś czasie, kilku miesięcy, może lat) widzi jak ktoś morduje innego człowieka/baśniowca. No i mówi, że to Ivan ;)
    Mam jeszcze tylko takie pytanie, kto zaczyna? Ja czy ty? Bo mnie to szczerze powiedziawszy jest rybka :D]

    Ivan

    OdpowiedzUsuń
  20. [Taki już urok D&D jako potężnie rozbudowanego systemu :)
    O kojarzę, kojarzę i powiem ci, że ciekawy to był program. Z całą pewnością poszerza wiedzę.
    Co do pomysłu to nie jest on jakiś ultra kosmiczny, ale coś tam jest. Ok, pomyślałam sobie, że Hati jako detektyw swoje kontakty ma, a już zwłaszcza jako "neutralny zły". Ktoś z jego bliższych współpracowników może przekazać mu wieści o pewnym wydarzeniu (głównie rozpowiadanym w naprawdę głębokich warstwach sieci), za które trzeba zapłacić dość grube hajsy, no i na dodatek wykazać się by dostać zaproszenie. Organizowane jest dość nieregularnie, ale skupia garstkę zainteresowanych niekonwencjonalnymi rozrywkami ludzi - ekscytujące oczekiwanie na widowisko, stosunkowy brak zasad, dowolność formy zabawy z wybranym "partnerem", a to wszystko w naturze pełnej prywatności oraz dyskrecji. Po prostu spotkanie dla grupy "fetyszystów online", przypominające odrobinę snuffa.
    Sprawa jednak nie musi być tak miła dla klientów, a coś może się pokomplikować i to bardzo (na przykład z klientów zrobić następnych "aktorów", bo są nieczyści i mają nieczyste zainteresowania?).
    Nie wiem, to takie gdybanie na razie, może chciałbyś rozwinąć ten pomysł lub pójść w innym kierunku :)]

    Cash

    OdpowiedzUsuń
  21. [Wybacz, że tyle to trwało. Opuściła mnie wena, do tego nie mam nawet czasu, żeby o czymkolwiek pomyśleć. A nie chcę też wrzucać autorskich odpisów, które nic nie wniosą xD
    Oczywiście, że pasuje mi taki wątek z odpisami raz na ruski rok xD <3
    W międzyczasie historia Lucy troszkę mi się pozmieniała i szczerze powiem, że nie mam pewności (a właściwie - nie ustaliłam tego do tej pory), kiedy mogła się urodzić. Morgana jest jej babką, czasy Króla Artura to mniej więcej V-VI wiek, Nibelungów chyba również bym w takich czasach umiejscowiła, więc taki wikiński wątek chyba można pod to spokojnie podciągnąć :D
    Myślę nad powiązaniem. Jak wyglądało jego życie w tamtych czasach, mógł w jakiś sposób schodzić na ziemię? Bo pierwsze, co przyszło mi do głowy, to wspólne spoglądanie w niebo, bo to tak mi do Hatiego przypasowało :D
    Eh, dziś chyba więcej z siebie nie wykrzesam… Masz może jakiś pomysł na okoliczności spotkania?]

    Lucy

    OdpowiedzUsuń
  22. [Nie ma za co przepraszać! Ostatnio sama na brak czasu narzekam, koniec roku to jednak nie przelewki. Ale już zaraz koniec i dwa miesiące spokoju. No, powiedzmy. XD
    Myślę, że pomysł z zaczęciem od ich rozmowy i podejrzeń bardzo dobry. No i podział zadań między Hatiego, a Valerie. Więc co, Val wpada do gabinetu Varga, zaczyna się dyskusja i tak razem badają kim jest tajemniczy klient (w skrócie rzecz ujmując)? Zostawiamy to tak i piszemy? :)]

    Valerie

    OdpowiedzUsuń
  23. [U mnie niestety praca, więc nawet wakacji jako takich nie mam :< Do tego, wysysająca ze mnie wszelkie siły na myślenie i skupienie xD
    Ok, w takim razie mamy chyba dwie możliwości - powiązanie z czasów Wikingów (gdy Hati nocami gonił Księżyc lub właśni jego młodości, a Lorelei strzegła skarbu) lub w późniejszych (XVIII w., gdy Lorelei zwiała ze skały, a Hati... hmm...). No właśnie. Jak widzisz jego dalszą historię? Co potem się z nim działo? Bo wpadło mi do głowy, że mogliby wpaść na siebie dwa razy, właśnie we dwóch wspomnianych epokach, a potem w Fabletown. I możemy wówczas zrobić sobie taki wątek z akcją w Fabletown i z retrospekcją z przeszłości ;) Co o tym sądzisz?
    Co jeszcze może nam się przydać. Lorelei służyła Oberonowi jako strażniczka skarbu Nibelungów i teoretycznie nie schodziła ze skały, ale potem ustaliłyśmy z autorką Oberona, że dużo czasu spędzała też w jego krainie i pałacu oraz zabierał ją ze sobą na różne spotkania. I w tamtych czasach, chyba jedyną możliwością, by znalazła się gdzieś na Północy było właśnie towarzyszenie Oberonowi podczas jakiejś narady. Wtedy mogła poznać młodego Hatiego. Tu możemy wymyślić im jakąś fajną historię z przygodą, bo Lorelei miała dość potężne moce związane z wodą: pozwalające jej władać wodą, rozumienie "mowy mórz", słyszenie głosów topielców z samego dna, przeczuwanie nadchodzących sztormów i walka z nimi, dotykiem skłonienie spokojnej tafli do wzburzenia i inne tego typu. Myślę nawet, że mogła się nim trochę zafascynować, bo imponował jej każdy, kto był choć trochę inny niż to, co znała na co dzień :D
    Dalej, jej historia wygląda tak, że poznała Haka, uciekła z nim od Oberona, a potem po kilku niefortunnych wydarzeniach została sama. I tu mam małą lukę w historii, bo ustaliłam jedynie, że Oberon odebrał jej moce i wysłał do Fabletown z czasów teraźniejszych. Ale ile czasu minęło od rozstania z Hakiem do jej odesłania - nie ustaliłam. Wówczas znów mogliby jakoś na siebie z Hatim wpaść, może jedno drugiemu pomogło, po czym Lorelei nagle wsiąkłaby i znalazła w NY. A dalej to mamy spore pole do popisu, bo biuro detektywistyczne daje dużo możliwości :)
    Hahaha, o widzisz, jednak poranne wymyślanie i pisanie jest o wiele bardziej owocne niż wieczorem po pracy xD
    Daj znać, czy coś z tego by ci odpowiadało i będziemy robić dalej burzę mózgów :D]


    Lucy

    OdpowiedzUsuń
  24. [Spoko, mnie sie nigdzie nie spieszy, a też jak widzisz nie zamierzam nigdzie uciekać :D Będę czekał więc na rozpoczęcie wątku ;)]

    Ivan

    OdpowiedzUsuń
  25. [Okej, więc chyba początek mamy obgadany. Młoda jeszcze-nie-Królowa Śniegu spotyka Hatiego w formie wilka, który nie był zbyt przyjaźnie nastawiony, co prowokuje Miyu do obrony, czyli wychodzą na jaw jej magiczne moce :D
    Myślę, żeby ta akcja z Kajem była przy pierwszym lub drugim zniknięciu Hati'ego, gdzie Miyuki skrajnie potrzebowała towarzystwa.
    Mam też już wpisane w kartę, że żołnierz opowiedział jej, co się tam w zasadzie stało, więc może przy tym zostańmy. Hati na pewno i tak odegrał świetnie swoją rolę, zbierając ją po tym wszystkim :3
    No więc też i Miyuki namówi go na przejście do Fabletown :D
    Właśnie - retrospekcji chyba nie ma co ruszać, bo jest trochę rozstrzelona i opiera się głównie na tym, że byli dla siebie i wzajemnie leczyli się z samotności.
    Może wymyślmy coś na teraz. Moooże jakieś śledztwo? Domyślam się, że masz takich propozycji pełno (też mam w końcu policjantkę :D), ale współpraca detektyw-wiedźma może wyjść ciekawie ;) Wplączmy ich w jakąś magiczną tajemnicę.]

    Miyuki Fuyuhime

    OdpowiedzUsuń
  26. [ To całkiem niezły pomysł :D
    Lex, jako demon, może być przez swoich zleceniodawców, o ole są wystarczająco silni, wysyłany w różne części świata i to w różnym czasie.
    Tak na prawdę relacje między nimi zależą tylko od tego na co się zgodzisz. Mogą na początku za sobą nie przepadać, mogą być przyjaciółmi albo nawet kochankami :)
    To właściwie pozostaje pytanie, kto zaczyna :)]

    Lex

    OdpowiedzUsuń
  27. [Witam również! I jakże byłoby wspaniale, razem z moim pałsztajnem (czytaj: Skipper) byśmy się cieszyły! ^^ No i co ważniejsze, dziękuję za miłe słowa. Może moja samokrytyka dzięki temu trochę zniknie. Niemniej Twoja karta jest szalenie genialna i ten tekst, który się czyta z jednym tchem. Piękne! <3
    A wątek bardzo chętnie bym napisała jakiś, w sumie nawet można byłoby coś zrobić z motywem czarnej magii w Fable. Ktoś by coś robił (na pewno nie ktoś anonimowy ^^), trop doprowadziłby do Morgany, ale, że to takie kochane zło, to coś by wymyśliła, by na kogoś innego przenieść winę. Zawsze udałoby się dopracować nieco ten pomysł i myślę, że coś by z tego wyszło. ;)
    I raz jeszcze dziękuję, mam nadzieję, że długo tutaj z Wami posiedzę. ;)]

    Asherah Connor & Morgana Le Fay

    OdpowiedzUsuń
  28. [Czas się reaktywować! I Ciebie też! Dlatego chodź na wątek <3]

    - Nimue

    OdpowiedzUsuń

Szablon wykonany przez drama queen. Obsługiwane przez usługę Blogger.