wtorek, 16 maja 2017

A ja nie zamierzam umrzeć [...]. I nikt mnie nie zmusi.




Elphaba Zahra Harding
„Obecnie sądzę, że jedyną ukrytą przed nami rzeczą jest nasze życie. Ta tajemnica – kim jest ta osoba w lustrze – jest moim zdaniem dostatecznie szokująca i nie do pojęcia.” 

Zawsze byłaś gorsza. Chuda i niska – półtora metra wzrostu – bez apetycznych krągłości; nawet własny ojciec nie darzył cię ani gramem szacunku. Wzrok ludzki kierowano na ciebie tylko w momentach, gdy stawałaś się pośmiewiskiem – tylko wówczas, w grupie, nie brakowało im odwagi, by się do ciebie odezwać. Nie wyglądałaś jak inni, jak te dziewczęta, które chodziły objęte i chichotały między sobą z dowcipów, których nie rozumiałaś albo były dla ciebie zbyt płytkie, zbyt głupie. Śniłaś o przyjaźni, miłości, zauroczeniu – kto nie chciałby się chociaż raz w życiu zakochać? – ale to, jaka byłaś, lub może raczej: jaka nie byłaś, skutecznie odgradzało cię od zgranego społeczeństwa.
Zawsze inna, Elphie, dziwadło. To twoja piękna siostra przyciągała spojrzenia jak magnes, nie ty; a ilekroć szłyście gdzieś razem, czułaś się niczym szary, niewart uwagi cień. Całe życie zastanawiałaś się, jaką rolę odegrałaś w romansie swej matki, że teraz ponosisz tego konsekwencje i nic, i nadal nie masz pojęcia, czym zawiniłaś, co zrobiłaś nie tak. Och, tak bardzo pragnęłaś zadowolić swoich rodziców; jakże marzyłaś o jednym spojrzeniu pełnym dumy, o spojrzeniu pełnym miłości. Nigdy jednak nie poczułaś się tak naprawdę, bezapelacyjnie chciana; może dlatego obdarzyłabyś głębokim uczuciem pierwszą lepszą dobrą dla ciebie osobę.
Zawsze byłaś niewystarczająca, Elphie. Nigdy dość ładna, nigdy dość grzeczna, nigdy dość dobra. Nie dostrzegali w tobie ani odrobiny z siebie samych, jak gdybyś pojawiła się nie wiadomo skąd i mogła sprowadzić na nich śmiercionośną chorobę – ludzie, wbrew postępom nauki, wciąż jeszcze wierzą, iż pechem da się zarazić. Nikomu nie wyznasz, jak bardzo zależało ci, by udowodnić im, że się mylą – lecz czegokolwiek próbowałaś się podjąć, nigdy nie wychodziło tak, jak powinno.
(Czego nie zrobię, wciąż coraz mocniej się pogrążam...)
W końcu przestałaś walczyć – i, rzecz zabawna, wszyscy tak bardzo boją się zła; po co je w takim razie hodują?

„- Nie mam pewności, czy potwory istnieją, ale wolę przeżyć życie w wątpliwościach, niż zostać pokonaną przez jednego z nich.”

17 XII 1996 — dwadzieścia jeden lat — pracownica schroniska dla zwierząt — w swej bajce Zła Czarownica z Zachodu, powoli godząca się z niechlubną reputacją

  odautorsko

16 komentarzy:

  1. [Witam! Niby jestem na urlopie, ale mam chwilę wolnego czasu i postanowiłam powitać nowych. :)
    Bardzo podoba mi się ta pani! Karta przepięknie napisana, prosta lecz właśnie to jest jej atutem. Historia El wydaję mi się dosyć podobna do mojej Val, z niej też takie dziwadło było i właściwie dalej jest, więc mam wrażenie że nasze dziewczynki by się dogadały. :D
    Życzę dobrej zabawy i mnóstwo cudownych wątków! Oczywiście zapraszam też do siebie.]

    Valerie Rabinow

    OdpowiedzUsuń
  2. [Matkieboskie, nie chce mnie się już Tobie słodzić… XD A tak serio – witam Ciebie i tutaj, z kolejną świetną i kartą oraz genialnie wykreowaną postacią o przepięknych foteczkach, także masz wszystko to, co piraty kochają najmocniej. <3 Jestem jak zawsze zachwycona i mam nadzieję, ze i na FT będziesz miała dużo weny i wytrwałości. Baw się dobrze! ;]

    BELLE CHEVALIER

    OdpowiedzUsuń
  3. [Witam koleżankę z pracy. ;)
    Postać jest naprawdę urocza. Zupełnie inne spojrzenie na złą czarownicę. Życzę dużo dobrej zabawy i mam nadzieję, że się szybko wciągniesz w Fabletown. No i zapraszam do Percy'ego jako kolegi z pracy, ewentualnie do Owena, który też się czasem w schronisku udziela. Może coś fajnego wymyślimy. :)]

    Percy | Owen

    OdpowiedzUsuń
  4. [Cześć!
    Weny, czasu oraz wspaniałych wątków życzę :) Mam nadzieję, że będziesz się tutaj dobrze bawić :D W razie jakichś chęci to zapraszam do siebie, do jednego ze swoich trzech panów, może coś ciekawego wymyślimy?]

    Lucek
    Will
    Ivan

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja ulubiona postać! Nie mogę się doczekać jej historii! Doskonały opis.

    OdpowiedzUsuń
  6. [hejo ;) wpadam przywitac i zyczyc wielu watkow i powiazan z wena wlacznie ;)]

    Shakuntala

    OdpowiedzUsuń
  7. [Witam serdecznie na blogu i życzę dużo dobrej zabawy. :)
    Karta jest naprawdę świetnie napisana, a sama postać bardzo ciekawa i wręcz urocza. Aż życzę jej choć trochę szczęścia w nowym życiu.
    W razie jakiś pytań lub wątpliwości, cała Administracja jest do usług. :) A tymczasem jeśli znajdzie się chęć zapraszam do siebie na wątek.

    No i jeszcze taka mała prośba - dostosuj etykietki do tych ujętych w regulaminie. :)]

    - Administracja
    (Nimue Vern&Hagen Alder)

    OdpowiedzUsuń
  8. [polecam sie i jesli chec masz to zapraszam na jakis watek ;) Tylko jeszcze niewiem jakiego <.<]

    Shakuntala

    OdpowiedzUsuń
  9. [W końcu do Ciebie dotarłam, cześć :3
    Pochwalę wszystko, bo zdjęcia cudowne, karta bardzo ładna, i świetna historia. Ale to już wiesz. A skoro wszystko zostało powiedziane zapraszam do siebie na wątek, chyba nie odmówisz sobie takiego z Wielkim i Potężnym Ozem? ;)
    A oprócz wątku ze mną, życzę Ci wielu innych, oczywiście udanych, mnóstwo weny i mam nadzieję, że odnajdziesz się w realiach bloga i długo z nami zostaniesz <3]

    Oscar Wielki i Potężny

    OdpowiedzUsuń
  10. [Jako że nasze postacie nie rozstały się w zgodzie, a Oz był tak bezczelny że nasłała na nią Dorotkę... No i wiadomo jak to się skończyło, może napiszemy ich pierwsze spotkanie w Fable? Nie powiem, mój pan na pewno się zdziwi jak zobaczy całą i zdrową i ŻYWĄ Elphie :D]

    Oscar Wielki i Potężny

    OdpowiedzUsuń
  11. [Cześć, witam na blogu. Mam słabość do złych czarownic, więc już ją lubię. :) Życzę dużo dobrej zabawy, nie martw się nie gryziemy (chociaż mi się zdarza). Zostań z nami jak najdłużej, no i wpadnij do mnie. :)]

    D&D czyli Duncan&Drake

    OdpowiedzUsuń
  12. [Och, jeżu. Przepięknie napisana karta. A ona taka biedna, jak możemy się nienawidzić? :< ale będziemy, z całą pewnością.
    Ustalamy coś tu? Gadu? Mail? :)]

    Dorothy

    OdpowiedzUsuń
  13. [Dziękuję Ci bardzo :)
    Z pomysłami Ci chętnie pomogę, bo bardzo lubię wymyślać. Zazwyczaj mam więcej pomysłów niż czasu, więc akurat. Daj tylko znać, z którą z moich postaci chciałabyś wątek. :)]

    Duncan&Drake&Walter

    OdpowiedzUsuń
  14. [Mruki i odludki są kochane, urocze więc czemu nie miałabym mieć ochoty. Zresztą Valerie wie coś o całkowitym odcięciu się od społeczeństwa, więc czuję że zrozumiałaby El całkowicie. Mam chyba nawet pomysł na nasz wątek, a to często się nie zdarza. XD
    Tak pomyślałam gdyby kocur Valerie nagle zwiał. Co prawda jest z niego jeden, wielki wolny duszek ale gdyby nie wracał przez parę dni to jego pani mogłaby się zamartwiać. Więc może odwiedziłaby schronisko i tam się o niego wypytywała (co mogłoby być kompletnie niezręczne, skoro nawet nie zdążyła go jeszcze jakoś nazwać). Potem najwyżej by się zaczęły wielkie poszukiwania, a kocur może nawet wpakowałby je w jakieś kłopoty. Co ty na to? :)]

    Valerie

    OdpowiedzUsuń
  15. [No cześć :D Ponownie dziękuję za tak miłe słowa i również uważam, że nasze panie się dogadają. Jak sądzisz, Elphie i Verity już się znają, czy dopiero spotkają się i zaczną poznawać? :)]

    Verity

    OdpowiedzUsuń

Szablon wykonała Night Tear. Źródło: WallPaper. Obsługiwane przez usługę Blogger.