piątek, 28 kwietnia 2017

When is the monster stopping being a monster?

VANESSA "NESSIE" GRANT

vel "Potwór z Loch Ness"

| fizycznie lat 26 | barmanka w "Trip Trap" | "była" najemniczka (niby to przeszłość, ale nadal bierze zlecenia na boku- to tylko kwestia ceny) |na pokaz silna i niezależna kobieta | w rzeczywistości zraniona przez życie delikatna istota o naturze mordercy| uwielbia płatki z mlekiem | nie wiadomo czemu wyjątkowo nielubiana przez psy | celebrytka w świecie mediów znana pod wieloma kształtami | atrakcja turystyczna na urlopie (bezterminowym) | zwiała ponieważ było cholernie zimno | na dodatek jej nie płacili | krwiożercza bestyja z głębin jeziora | zapraszamy na prywatne lekcje topienia się pływania i nurkowania (xD) | uzależniona od tych przeklętych płatków | na lądzie nie po raz pierwszy, w Fabletown od niedawna | zmiennokształtność jej przekleństwem (ale odsyłam do historii ;)) | duszyczka wyraźnie odstająca od społeczeństwa | sporadycznie uznawana za wariatkę | ukrywana pierwotna forma | jednak wciąż nieco wybuchowa i humorzasta | lepszy obserwator niż mówca | ma na koncie jedną kradzież w świecie Doczesnych - w końcu ponad hektolitr szkockiej whisky sam nie znalazł się w jej piwnicy, ale potraktowała to jako zaległą zapłatę za jakieś 380 lat "pańszczyzny" UWAGA! GRYZIE! |

| NITECZKI (w budowie) | HISTORIA | GALERIA |


Nie mam nic do ukrycia!
Hello! :3
Mój Vaniszek może trochę gryzie, ale już zamówiłam odpowiedni kaganiec xD
Także zapraszam do wszelkich wątków i powiązań ^^
Cierpię na refleks żółwia, za co z góry bardzo przepraszam.
Kontakt: g-mail: kasbem2007@gmail.com; GG: 52856317
Wizerunek: Crystal Reed; Nagłówek: twórczość własna; Użyte: gif z "Koń wodny - Legenda Głębin"; zdj. kształtów z Wikipedii; zdj. potworka z głębi internetu; gif syreny (ale ciiii) z "Piratów z Karaibów"

14 komentarzy:

  1. [No witam, witam! Wreszcie widzę tu tego potworka. :D Muszę się przyznać, że niecnie podglądałam kartę i nie mogłam się doczekać. Podoba mi się ta Nessie i jej wybuchowy charakter. Także no, życzę miłej zabawy i mam nadzieję, że trochę u nas zabawisz. Zapraszam do siebie na wątek, bo myślę że ciekawie byłoby pomiędzy takimi przeciwieństwami jak Nessie i Val. c:]

    Valerie Rabinow

    OdpowiedzUsuń
  2. [Witam kolejnego "świeżego"! Jakże energiczna i ciekawa osóbka, za płatki ma od razu duży plusik (o ile przygotowuje je w prawidłowej dla mnie kolejności). Dużo weny, pomysłów i czasu życzę!]

    Feliks Domagacki

    OdpowiedzUsuń
  3. [O jaki ładny potwór :D Jestem w szoku, ale takim dużym szoku :)
    Weny, wielu powiązań oraz samych ciekawych wątków :)]

    Lucyfer Boruta
    Willard Scarlet
    Ivan Zwonariew

    OdpowiedzUsuń
  4. [Cześć! Witamy naszego potworka! :D
    Bardzo fajna karta, taka dość smutno/zabawna, szczególnie część o płatkach do mleka mi się spodobała xD Gratuluję ciekawego pomysłu na postać ;)
    Życzę ci samych ciekawych wątków i zostań z nami jak najdłużej :D]

    Administracja & Lucy

    OdpowiedzUsuń
  5. [Mam słabość do Nessie, bo to taki uroczy stwór, że aż miło było mi zobaczyć równie uroczą Vanessę. :) Potwornie fajny pomysł na postać i jeszcze fajniejsze wykonanie. Życzę masy wątków i jakby co, zapraszam do siebie.]

    Nuada

    OdpowiedzUsuń
  6. [Okej, no to tak... *próbuje uruchomić mózgownicę* Skoro Nessie jest hehe byłą najemniczką, może ktoś by miał jakieś zlecenie na Valerie. Nieźle zaczęłam, wiem ale z jednej strony kurczę to Fabletown! XD Wystarczy że moja ciekawska dziewczynka gdzieś za mocno wetknie nos i ktoś może się przez to nieźle wkurzyć. Chociaż myślę, że mam lepszą wersję. Przeszłość Valerie pognała za nią i też trafiła do Fabletown. Mążulek (który jednak żyje, ha co za niespodzianka! Zwroty akcji lvl. master), mógłby zlecić Nessie aby śledziła Valerie, bo ją poszukuje. Co prawda nie ma tego pana na blogu i nie wiadomo czy kiedykolwiek będzie, ale hej powiedzmy że podał fałszywe dane czy coś. Raczej nie chciałby żeby Val wiedziała, że chce ją znaleźć. :D]

    Val

    OdpowiedzUsuń
  7. [Feliks? Na płatki? Zawsze :D (Potwierdzam, docześni są straszni, ale myślę, że mój Kartofelek jest zbyt niezdarnym gałganem na takiego potwora) ]

    Felek

    OdpowiedzUsuń
  8. [Jak to mówią "Nie ma nic co by na dobre nie wyszło" :) Czy jakoś tak to szło xD
    Najwidoczniej jesteśmy takimi autorami, którzy lubią szokować ;)
    Kurczę jedyne co mi przychodzi do głowy to tylko to żeby może pomogła Willowi w jakiejś rzeczy...ewentualnie żeby pozwoliła ukryć mu się na zapleczu przed takimi dwoma miłymi panami, którzy zechcieliby...odebrać to co ich? Oczywiście Will odpłaciłby się za taką pomoc, bo jednak to złodziej, który swój honor ma.
    Sam nie wiem, czy coś takiego może być...]

    Will

    OdpowiedzUsuń
  9. [Jaka urocza gadzina. Uzależniona od płatków z mlekiem, no słodko po prostu. :) Jak masz chęć na wątek to zapraszam do mojego gada.]

    D&D czyli Duncan&Drake

    OdpowiedzUsuń
  10. [Nie dość, że koleżanka z pracy to jeszcze koleżanka będąca wodnym potworkiem. No wątek z krakenem wręcz obowiązkowy, więc wbijaj koniecznie na burzę mózgów. :) Może nawet jakieś fajne powiązanie się wykombinuje?]

    Walter

    OdpowiedzUsuń
  11. [No to tak po kolei...
    Mój Walter funkcjonował na blogu już w 2015 roku, potem miał przerwę (bo i mnie nie było). A że był dość lubianą postacią to doczekał się reaktywacji. I jest to w 100% mój stary kraken, nawet z oryginalną KP z 2015 roku, więc nie był absolutnie nikim inspirowany. :)
    Co do Twojej historii. Dopiero teraz ją przeczytałam i cóż... Trochę jej nie ogarniam, bo pomieszałaś Krakena z Lewiatanem, a to dwie skrajnie inne postacie. Jeśli chodziło Ci o inną wersję Krakena (czyli motyw potwora mającego wiele twarzy) to raczej pasowałby tu Triangul czyli gracki kraken. Lewiatan to wąż morski i ma tyle wspólnego z Krakenem co i Nessie - dwa całkiem inne stwory. ;) Myślę, że w sumie możesz nadal kontynuować swój pomysł z Lewiatanem, bo nawet Kraken by za bardzo do tej historii nie pasował, choćby ze względu na to, że Kraken co 100 lat przesypiał kolejne 100 lat, więc miałby mało okazji do spotkań z Nessie, a Ty kombinowałaś im raczej wielowiekową znajomość. :) Z Krakenem możemy sobie zrobić wątek, albo i powiązanie z czasów, gdy ona była już potworem, a Kraken był przez pierwszą hibernacją lub dopiero pierwsze spotkanie już w Fabletown, skoro pracują razem. To już jak wolisz.]

    Walter

    OdpowiedzUsuń
  12. [Tak. Głupio trochę jak sobie ktoś coś zaplanuje w powiązaniach, a kto inny to rozwala, bo robi po swojemu. Aczkolwiek Walter był tu już od dawna, co zresztą widać po wszystkich komentarzach autorów, którzy go pamiętali (i namawiali mnie na jego reaktywację). Dlatego nawet nie zwracałam uwagi czy ktoś coś planował odnośnie krakena.
    W każdym razie w razie czego służę pomocą - jak chcesz możemy sobie wspólnie obgadać historie i powiązania i może coś jeszcze ciekawszego nam wpadnie do głowy. Chociaż wydaje mi się, że bez najmniejszej szkody na historii możesz zostać przy samym lewiatanie. Wąż morski bardziej pasuje do Nessie, bo też gad. No i odpada problem z kłopotliwą hibernacją krakenów, prawda? Jeszcze ewentualnie jak zależy Ci na łączonej postaci to możesz skorzystać z Jormunganda (też wąż morski podobnie jak Lewiatan) choć w tym wypadku warto by było zagadać z Hatim, bo była jego kanoniczna rodzina. :)
    Jakby się w przeszłości spotkali to raczej by się zapamiętali. A jak masz w historii ustalone to jak długo Nessie pływała w morzu nim się w końcu zdecydowała zamieszkać w jeziorze?
    Znajomość od zera też spoko.
    No wiesz, może najpierw wymyślmy wątek, a potem dopiero zaczynajmy... xD]

    Walter

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten dzień miał należeć do tych spokojnych i normalnych. Żadne jej plany nie wskazywały na to, że jeszcze dzisiaj będzie musiała śledzić kolejnego idiotę aby wyciągnąć z niego informacje potrzebne do gazety luz że przesiedzi cały dzień, ślęcząc nad laptopem i próbując wydalić z siebie jakiekolwiek słowa, które układałaby się w jasną i spójną całość. Dzisiaj nie musiała się przemęczać. Wreszcie mogła zrobić to czego od tak dawna potrzebowała – wyjść z domu w towarzystwie najbliższej jej osoby, napić się świeżej kawy, zjeść ulubiony sorbet z czarnej porzeczki.
    Dlatego pierwszy raz od dawna, wchodząc do kawiarni razem ze swoją znajomą, nie rozglądała się po otaczających ją twarzach, bojąc się że któryś z nich może okazać się jakimkolwiek niebezpieczeństwem. Nie sądziła, że coś lub ktoś jest w stanie popsuć jej tak doby dzień – szczęśliwe godziny na które zasługiwała już od bardzo dawna. Praca w Fabletown News nie należała do najłatwiejszych. Prawie codziennie uganiała się za potencjalnym tematem do nowego artykułu, aby następnie spędzić nieprzespaną noc przed jasnym ekranem komputera i rzucając w ciemny róg pokoju puste puszki po energetykach. Ale nigdy nic jej nie pomagały. Kofeina buzująca w jej żyłach nie pomagała w ucieczce przed snem jednak przyzwyczajenie do takich napojów i kawy od pewnego czasu stało się częścią jej dnia. Nie potrafiła oprzeć się własnej pokusie nawet jeśli doskonale wiedziała, że przesłodzona, żółta woda wcale nie pomoże jej w wieczornej pracy.
    Usiadły wreszcie w samym środku pomieszczenia, na kolorowych fotelach wyróżniających się na tle kawowych ścian. Jeden z kelnerów szybko przybiegł w ich stronę aby przypadkiem nie musiały za długo czekać na kawę i jedzenie. Obydwie zamówiły Latte oraz Brownie, czyli właściwie to co zawsze. Dopiero kiedy kelner odszedł od ich stolika, obie pogrążyły się w rozmowie wymieniając się najnowszymi plotkami krążącymi po Fabletown i zmianami, które zawitały w ich życiach.
    Dawno nie czuła się tak wolna. Prawie co dzień związana przez sznury pracy i przeszłości, nie miała czasu aby odetchnąć. Szef bez przerwy siedział jej nad głową, niezadowoleni przez artykuły mieszkańcy śledzili ją dniami i nocami, współpracownicy wydzwaniali wieczorami pytając o rzeczy ważne i banalne. Czasem zastanawiała się czy wszystko potoczyłoby się inaczej gdyby jej ukochany z nią tu był. Czy nie musiałaby codziennie wycieńczać swojego ciała prawie do całkowitego zera, czy nie musiałaby bez przerwy martwić się o swoje życie, że któryś z niezbyt opanowanych obywateli zadźga ją w ciemnym kącie za słowa, którym pozwoliła ujrzeć światło dzienne. Z nim czuła się bezpiecznie. Zawsze kiedy opierała plecy o jego, kiedy kładła drobną, bladą dłoń na silnym ramieniu, ukrywała twarz w prawie rudych włosach pachnących leśnymi igłami i żywicą. Tak dobrze pamiętała jego twarz, uśmiechy kierowane w jej stronę. A jednak ostatecznie ją zranił. Kochała go, ale nienawidziła.
    W jednej chwili obydwie usłyszały głośny trzask zaraz za ich stołem. Ludzie ucichli wpatrując się w leżącą za nimi postać. Niektórzy szybko próbowali wrócić do tego co wcześniej robili, inni zaczęli szeptać coś między sobą nie ściągając oczu z leżącej na ziemi osoby. Valerie szybko przewróciła wzrok w stronę barku, gdzie kelner oderwał się od ekspresu do kawy próbując dojrzeć co takiego przed chwilą się stało. Szef kawiarni szybkim ruchem ręki odgrodził drogę chłopaku, który biegł poszkodowanemu na pomoc. Wyszeptał coś cicho w jego stronę, nie zmieniając swojego kamiennego wyrazu twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mrużąc oczy Valerie wstała z miejsca i obejrzała się za siebie, badając co takiego przed chwilą się wydarzyło. Od razu zauważyła dziewczynę o kruczoczarnych włosach, która szybko próbowała podnieść się z miejsca. Zmierzyła ją wzrokiem. Głowę przykryła kapturem, cała w ciemnych ubraniach prawie całkowicie mogła uchować się w czarnych kątach kawiarni.
      Południca szybkim krokiem podeszła do nieznajomej. Kiedy była już wystarczająco blisko, wyciągnęła rękę w jej stronę.
      - Wszystko w porządku? – spytała ze swoim sztucznym uśmiechem.

      Valerie, która przeprasza za to wyżej ale ostatnio prawie wcale nie ma weny

      Usuń

Szablon wykonała Night Tear. Źródło: WallPaper. Obsługiwane przez usługę Blogger.