środa, 6 grudnia 2000

A shadow of a man, I'm nothing less

Show me where it hurts
And I will make it worse
Are you holding on? Keep holding on

Pochodził z bogatej, szlacheckiej rodziny. Z pozoru miał wszystko - kochających bliskich, przyjaciół, pieniądze, dobre wykształcenie. Całe jego dzieciństwo było szczęśliwe, wręcz zbyt idealne. Mimo to mały Victor od początku nie potrafił poradzić sobie z otaczającą go śmiercią. Dziecięcy strach przed śmiercią we śnie, strata ukochanego pupila, aż w końcu śmierć matki, doprowadziły go do szalonej obsesji na punkcie życia i śmierci. Mając ledwie siedemnaście lat, Victor wyjechał na uniwersytet zgłębiać nauki przyrodnicze. Szybko całkowicie zatracił się w nauce, studiując na raz wiele dziedzin nauki - medycynę, chemię, fizykę, matematykę, a nawet filozofię. W swoim pędzie do wiedzy szybko zainteresował się również dziedzinami z pogranicza nauki. Stopniowo tworzył swoje pierwsze laboratorium i w tajemnicy prowadził eksperymenty mające na celu przywrócenie martwego ciała do życia. Mniej więcej w tym samym czasie poznał swojego pierwszego potwora. Nazywała się Charlotte, choć szerzej znana była jako Black Shuck - upiorny, czarny pies z legend. Dzięki swojej wiedzy i eksperymentom, pomógł jej w powrocie do ludzkiej postaci, szybko zyskując w niej przyjaciółkę, prawdziwą bratnią duszę. Razem zgłębiali różne dziedziny nauki, prowadzili eksperymenty na zdobywanych nielegalnie ciałach. Wtajemniczył ją we wszystkie swoje plany, bo tylko ona idealnie go rozumiała. W miarę upływu czasu Victor coraz bardziej zatracał się w swojej obsesji, odsuwając jednocześnie od rodziny i przyjaciół. Wystarczało mu towarzystwo Charlotte. Niedługo później wspólnie udało im się osiągnąć cel i przy pomocy fragmentów ciał, stworzyć perfekcyjną istotę ludzką. Chociaż eksperyment się udał, efekt okazał się zupełnie inny. Ożywiony twór okazał się zagubiony, nieporadny i fizycznie odrażający. Rozczarowany swoim dziełem Victor, całkowicie odrzucił stwora, pozostawiając go samemu sobie. Porzucił również dalszą naukę i swoje badania, czując że to do czego dążył okazało się zbyt dużym ciężarem. Szybko zapomniał o Stworze, stopniowo zaczął również odsuwać się od przyjaciółki, za wszelką cenę starając się wrócić do swojego dawnego, perfekcyjnego życia. Do rodziny, przyjaciół i pięknej narzeczonej. Przez chwilę nawet udawało mu się żyć tymi pięknymi złudzeniami, nie przejmując się konsekwencjami swoich decyzji. Potem powrócił On. Stwór, którego tak bezmyślnie porzucił. Dał Victorowi szansę, nie prosił o wiele, jedynie o odrobinę ciepłych uczuć i namiastkę normalności. Mimo początkowej zgody, Victor ponownie odrzucił stwora, zapoczątkowując serię tragedii i rozpoczynając wzajemną, niekończącą się spiralę nienawiści. Stwór po kolei mordował wszystkich bliskich Victora - młodszego brata, najlepszego przyjaciela, a w końcu Elizabeth - ukochaną narzeczoną. Victor zaś za wszelką cenę starał się zabić swoje dzieło. Nie wiadomo do jak potwornych tragedii by jeszcze doszło, gdyby nie Charlotte, próbująca w jakiś sposób naprawić sytuację i przerwać chory łańcuch nienawiści między Stworem i Victorem. Mimo jej wysiłków konflikt się nie skończył. Nie mając już nic do stracenia, Victor całe swoje siły przeznaczył na pogoń za Stworem. Wszystko skończyło się dopiero, gdzieś wśród lodów, na kole podbiegunowym. Ostatnim wspomnieniem Victora był przenikliwy chłód i błogi spokój zbliżającej się śmierci...


A shadow of a man, I'm nothing less
And every now and then life begins again
I am holding on, Still holding on
Potem było Fabletown. Dziwne i nierealne miejsce. Początkowo Victor nie był pewien czy to wszystko rzeczywistość, sen czy może po prostu umarł. Szybko jednak ponownie spotkał Charlotte, a życie zaczęło układać się na nowo. Mimo głupich decyzji i zawodu jaki jej sprawił, wciąż mógł liczyć na jej przyjaźń. To dzięki niej jakoś się pozbierał i znów zaczął żyć. Wynajęli razem mieszkanie, znaleźli pracę w miejscowym szpitalu, który jak na ironię uznawał Victora za swojego patrona. On został chirurgiem, ona psychologiem. Razem zgłębiali wiedzę, nadrabiali prawie dwa wieki postępu, rozwoju nauki, medycyny, psychologii, techniki. Bardzo szybko stać ich było na własne mieszkanie, Victor szybko dorobił się również stanowiska dyrektora szpitala. Następnym krokiem było ich nowe, wspólne laboratorium, które stworzyli w piwnicach szpitala. Nikt prócz nich nie ma dostępu do tej części budynku, ani nikt tak naprawdę nie wie co robi dyrektor i jego prawa ręka, gdy znikają na całe dnie w podziemiach. Mimo wszystko Victor stara się unikać jakichkolwiek eksperymentów związanych z przywracaniem życia. Chociaż stara się prowadzić normalne życie i korzystać z drugiej szansy, wciąż nie może uciec od przeszłości. Zajmuje się udoskonalaniem mikstur dla Charlotte, pracuje w szpitalu ratując ludzi i buduje wokół siebie iluzję normalności. Podobno wiele nauczył się przez te wszystkie lata, choćby tego by myśleć o konsekwencjach. Zmienił się, przynajmniej częściowo. Wystarczy jednak najdrobniejsza porażka czy widok śmierci, by na nowo budziły się w nim jego głęboko skrywane demony. Czasem stara się topić tą obsesję w alkoholu, a czasem ma chęć ponownie zostawić wszystko.
Radzi sobie. Może nawet lepiej niż większość mieszkańców Fabletown. Cieszy się opinią dobrego lekarza, choć nie wszyscy mają do niego zaufanie ze względu na przeszłość. Nigdy nie mówi o sobie, ani swoich problemach, bo to jego prywatne sprawy. Nie ma przyjaciół ani bliższych znajomych, bo przecież ma Charlotte. Nigdy ponownie nie próbował układać sobie życia, bo nie ma i nie będzie drugiej takiej jak Elizabeth...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon wykonany przez drama queen. Obsługiwane przez usługę Blogger.