poniedziałek, 1 stycznia 1990

I can't wait to show you my toys

T H E   G R I N N I N G   M A N


Indrid Cold
35 LAT ❖ MANAGER W "PUDDING N' PIE" ❖ UMIEJĘTNOŚĆ TELEPATYCZNEGO POROZUMIEWANIA SIĘ I WPŁYWANIA NA SNY LUDZI ❖ OBSERWUJE, ZAPAMIĘTUJE, ŚLEDZI, ANALIZUJE ❖ RZEŹNIK

Zielone włosy, dziwaczne, kolorowe garnitury, a do tego charakterystyczny, szeroki uśmiech, który nigdy nie schodzi z twarzy. Nie tylko Docześni wolą trzymać się od niego z daleka, gdy wybiera się na wycieczki po Nowym Jorku, ale też zniesmaczeni Baśniowcy. Po Fabletown dość szybko rozniosła się informacja o jego upodobaniu do nawiedzania nocą przypadkowych domów i podglądania snów ich mieszkańców. A czasem także zmieniania ich, tak po prostu, dla zabawy. Bo co złego jest w zamienieniu tego pięknego młodzieńca, o którym śni równie urocza panienka, w maszkarona bez twarzy, pokrytego krwią od stóp do głów, wypruwającego jej flaki? Przecież to takie śmieszne! Szczególnie, kiedy budzą się z krzykiem i od razu zapalają światło, sprawdzają pokój, a on wymyka się jak cień, bezszelestnie, tylko po to, żeby do ciekawszych osobników wrócić, gdy tylko ponownie świat ogarnie mrok. Jedni twierdzą, że jest kosmitą, a inni, że jest nieszkodliwy. Prawda leży bardziej po stronie tych pierwszych. Jego domem jest galaktyka Genemedes, a konkretniej planeta Lanulos. To z niej przybył do świata Doczesnych, w którym postanowił zostać na stałe. W nim rozbestwił się na dobre, a szeryfowi ledwo starcza teczek pełnych papierów dotyczących jego wybryków, które ci odważniejsi postanawiają zgłaszać. Nigdy jednak nie znaleziono na tyle dużo dowodów, żeby go zamknąć. Handel bronią, uczestnictwo w nielegalnych wyścigach samochodowym, kradzieże — to wszystko tylko nic nieznaczące pogłoski. A może nie są one tak do końca wymyślone? Tego jednak dowie się tylko ten, kto postanowi zostać częścią życia Grinning Man'a. Na jego warunkach.

Niestety nie mogłem się wczuć w Ammita, ale teraz witam Was z lekko zmodyfikowanym Grinning Man'em. Mam ochotę na jakieś mega pojechane wątki, dramy, ALE romanse nie wchodzą w grę, przepraszam. Może zamiast tego uda się wcisnąć trochę tortur, krwi, morderstw?  
W tytule Suicide Squad, a na GIFie Jared Leto jako Joker.
NIE MAM NIC DO UKRYCIA

28 komentarzy:

  1. [Hej. Ja i Fela jesteśmy tutaj dla krwi i morderstw, więc machamy i liczymy na to, że będzie to wątek zastępczy, zamiast tego, który miał być z Miyuki. ;)
    Felice bardzo chętnie spróbuje utrudnić Indridowi radosny żywot, więc zapraszam. :D
    Powodzenia z postacią, która wcale nie wydaje się taka łatwa w prowadzeniu. ;)]

    Felice Fletcher / Miyuki Fuyuhime

    OdpowiedzUsuń
  2. [Cześć z Ammitem nie wyszło to może tutaj coś wyjdzie? Chodź do Lucjana! Zabijemy sobie kogoś, pojedziemy na nielegalne wyścigi. Zróbmy coś fajnego!]

    Lucek

    OdpowiedzUsuń
  3. [Cześć c: Co prawda mamy już wątek, ale nie mogę przejść obojętnie obok Jokera! Cudowny do potęgi entej. Życzę Ci z nim powodzenia, ciekawych wątków i najlepszych powiązań. (;]

    Aurora

    OdpowiedzUsuń
  4. [No i nie zdążyłam ci odpisać, a tu już nowa postać xD
    Cóż mogę powiedzieć - nasze wizerunki zobowiązują, więc wątek musi być :D Sądzę nawet, że mogli się dobrze znać z czasów, gdy Lucy nieco broiła, a więc zanim trafiła do więzienia. Ona uwodziła, on okradał (lub gorzej xD) i dzielili się łupami :D Jak sądzisz?]

    Lucy

    OdpowiedzUsuń
  5. [Mmm... Zależy jak bardzo chcesz, aby Indrid miał u niej przerąbane. :D
    Czy tylko fałszywe poszlaki prowadziłyby własnie do niego, czy też może on maczałby palce w jakiejś wyjątkowo paskudnej zbrodni? ;)]

    Felice Fletcher

    OdpowiedzUsuń
  6. [ Z małym opóźnieniem, ale witam nową twą postać :D
    Coś wiedzę, ze nie mozesz się zdecydować na kierunek działań XD Ale może to dobrze, przynajmniej wszystkiego spróbujesz. ]

    Pan Peter

    OdpowiedzUsuń
  7. [Cześć. Dziękuję ślicznie za powitanie.^^ Leto na gifie i się nie mogę przestać gapić. Aż mnie naszła, żeby znowu obejrzeć ,,Suicide Squad". Bardzo interesująca postać, te zmiany snów szczególnie mi przypadły do gustu. Sama nie wiem czego bym chciała, natomiast kusząco brzmią tortury i krew. Z chęcią wyciągnęłabym z mojej słodkiej panienki Pierce mrocznej strony o której nie ma pojęcia.]

    Kenna Pierce

    OdpowiedzUsuń
  8. [Jak najbardziej w to wchodzę. Widzę jak późnym wieczorem Kenna wraca do domu z pracy, a za nią podąża Indrid. Poza śledzeniem jej masz jakiś plan co jeszcze by zrobił, jak już przejdzie na jakiś wyższy level niż chodzenie za Kenną?]

    Kenna

    OdpowiedzUsuń
  9. (Jak najdalej. Nie mam żadnych limitów, ani tym bardziej nie będę Cię stopować. Sama ciekawa jestem co takiego masz w głowie i z wielką chęcią się przekonam. Chociaż Kenna może tego żałować, ale to trudno. Jakby coś było nie tak, mi nie pasowało to dam znać.
    Miałabym zacząć? Powiedz mi tylko czy Kenna miałaby wiedzieć, że czasem ktoś ją śledzi/podejrzewać o to czy ma być zupełnie nieświadoma?)

    Kenna

    OdpowiedzUsuń
  10. (W razie czego będę pisać, ale na pewno będzie w porządku. ;) Więc mail się raczej przyda do ustalenia dalszych szczegółów itp.^^
    Jeśli chcesz zacząć to pewnie. Zostawić to też możesz w moich rękach. Jak Ci wygodniej. :3 )

    Kenna

    OdpowiedzUsuń
  11. (No to ja w takim razie czekam.^^)

    Kenna

    OdpowiedzUsuń
  12. [To takie bardzo w stylu Outlasta... :D Znaczy - mi nie jest straszne już w zasadzie żadne okrucieństwo, Fela też się napatrzyła na różne rzeczy na tym świecie, więc obie to jakoś przeżyjemy. Pytanie brzmi - czy Ty oraz Indrid macie świadomość, że taki wybryk nie skończy się raczej na przymknięciu na 24, a raczej na postawieniu przed sądem z mocnymi dość argumentami...
    O ile to Indrid sprowokował taką sytuację. :D]

    Felice Fletcher

    OdpowiedzUsuń
  13. [Poczekałbyś na kartę, którą miałem wcześniej, była o dużo lepsza, ale nie potrafię jej znaleźć, więc na szybko napisałem tę. Wymyślmy coś, czego sobie życzysz? Jakieś wątkowe marzenie lub chęć na konkretną relację?]

    Anthony Miller

    OdpowiedzUsuń
  14. [Świetnie, skoro mamy już pierwotny motyw - idźmy dalej. ;)
    Co Ty na to, aby ta akcja była taką... swoistą zabawą dla Indrida? Czuję, że Twój bohater mógłby zachcieć nagle powodzić policję za nos i pokazać, jak bardzo słaba jest, jak bardzo bezradna wobec katastrof ludzkich, jakie dzieją się im niemal pod nosami. I to on zaprowadziłby wręcz poszlakami Felice do tej ludzkiej rzeźni.
    Tam mogliby się spotkać, zetrzeć ze sobą, walczyć, gonić i znikać dalej.
    Jak myślisz?]

    Felice Fletcher

    OdpowiedzUsuń
  15. [Bardzo oczywiście. Pisz co masz w głowie.]

    Anthony Miller

    OdpowiedzUsuń
  16. Posiadanie telewizji w domu miało swoje wady i zalety. Jedną z tych lepszych stron prostokątnego, cienkiego w tych czasach przedmiotu było to, że można swobodnie tracić przed nim czas i nikt cię nie będzie za to osądzać. Od czasu do czasu można było znaleźć w nim coś interesującego i wartościowego, ale zazwyczaj były to bzdury przepełnione jeszcze większymi bzdurami. Ulubioną porą Kenny był właśnie wczesny wieczór, kiedy faktycznie leciało coś na co warto spojrzeć okiem. Sama tego nie robiła, a raczej oglądała na żywo. Praca tutaj jak najbardziej jej odpowiadała. To co robiła dawało jej poczucie względnego szczęścia. Co prawda z początku trudno było się jej w tym wszystkim odnaleźć, nawet bardzo trudno, ale po wielu miesiącach prób i błędów udało się. Było tak jak należy. Teraz od poniedziałku do piątku witała widzów dokładnie o siódmej czterdzieści i miała swoje dziesięciominutowe show. Długo jej zajęło nauczenie się mapy, aby wskazywać odpowiednie miejsce na niej i patrzeć się w kamerę. Teraz robiła to bezbłędnie, chociaż od czasu do czasu zdarzyła się jakaś wpadka.
    Nigdy nie przeczuwała, że w jej życiu może pojawić się ktoś zły. Za największe zło uważała byłego męża, macochę i jej córki, większa krzywda jej nie spotkała, więc też trudno było sobie jej wyobrazić kogoś gorszego od nich. Chociaż oczywiście wiedziała, że istnieje masa ludzi, którzy nie mają w sobie ani krzty dobroci.
    Wyjście do domu trochę się jej przedłużyło. Spędziła trochę czasu na zwyczajnych pogaduchach ze Stevem – operatorem kamery. To był przyjemny, młody chłopak, który lubił sobie żartować. Często z takich rzeczy, które nie były odpowiednie, ale to mimo wszystko sprawiało, że żart był jeszcze zabawniejszy. W końcu wyszła z budynku. Zmieniała się pogoda i również stylizacje się zmieniały. W szafie Kenny od dłuższego czasu panowała już wiosna. Otulona ciepłym, beżowym płaszczem ruszyła w odpowiednią stronę, aby dostać się do apartamentu. Zatrzymała się na moment, kiedy zawiał mocniejszy wiatr i rozwiał jej włosy na wszystkie strony. Znacznie łatwiej było je związać, jednak nie potrafiła ich w ten sposób katować.
    Uczucie pojawiło się nagle. I nie było wcale znajome. Nieprzyjemny dreszcz przebiegł jej po plecach, zupełnie jakby ktoś jej wrzucił kostki lodu za bluzkę. Wciąż stała w miejscu wpatrując się w nieznany punkt przed sobą. To co czuła wcale się jej nie podobało. Rozejrzała się powoli dookoła, jakby oczekiwała tego, że kogoś zobaczy. O tej porze poza nią mało kto tu był. Przyzwyczaiła się do tego, że wracała samotnie do domu. Teraz czuła, że ktoś tu jest. Przez chwilę tak stała i się rozglądała, a kiedy nie dostrzegła niczego niepokojącego, mimo że uczucie pozostało, dalej ruszyła przed siebie chcąc jak najszybciej znaleźć się w bezpiecznym mieszkaniu.

    [Pewnie, że jest dobrze. c: ]
    Kenna Pierce

    OdpowiedzUsuń
  17. [Hmm, nie wiem jakby to mogło wyjść, bo Anthony jest pod protekcją tego niebezpiecznego jegomościa, który raczej ruszyłby mu na ratunek, bo w końcu zarabia na niego krocie. Dodatkowo mój pan na prawdę ma talent do mamienia ludzi i nieliczni są mu się w stanie oprzeć (nie chodzi tu o pociąg do niego, ale ogólnie). Niemniej jednak pomysł mi się podoba. Masz coś więcej o nim?]

    Anthony Miller

    OdpowiedzUsuń
  18. [Dzień dobry! Muszę podzielić się swoim geekowskim przemyśleniem, bo nadal nie wiem, czy Leto to najgorszy Joker w dziejach kinematografii, czy jednak najlepszy, tylko został zabity przez scenariusz i montażystów. To mój problem na dziś. Ale już przechodzę do konkretów :D Nielegalne wyścigi samochodowe mnie zainspirowały - y'know, ktoś komuś mógł przeciąć przewody hamulcowe i skończyło się to w wiadomy sposób. Nie wydaje mi się, żeby Harley miał układy z półświatkiem większe niż w zakresie skoków na różne dziwne obiekty, ale to raczej nie ta liga co Indrid. Za to harleyowy brat może jak najbardziej mieć dodatkowe źródło dochodu w postaci świadczenia usług wszelkim gangusom z okolicy i Harley zostałby wkręcony w ratowanie któregoś z nieszczęśników z wyścigów. Bratu prawdopodobnie urwie wszystkie części ciała po kolei, kiedy już skończy swoją robotę, ale... no, jak to mówią, z akumulatorem na jajach jeszcze żaden nie kłamał, a z lufą pod żebrami jeszcze żaden nie odmówił pomocy lekarskiej :D]

    Harley Fletcher

    OdpowiedzUsuń
  19. [Mógłby iść do takiego miejsca, bo w sumie czemu nie. Zwłaszcza jeśli pojawiałoby się ono w jego snach dość często. Powiedz mi tylko, czy Twój pan miałby mieć w tym jakiś ukryty cel, czy bez powodu chcesz zapędzić Antka do tej rzeźni?]

    Anthony Miller

    OdpowiedzUsuń
  20. [Haha, nie dostanie już z powrotem tego miksera, bo jeśli mój pan już coś wziął, to dla tego że to chce i już będzie jego. Będą się musieli jakoś podzielić. Twój pan może posiadać mikser ale będzie on w apartamencie Anthony'ego. xD]

    Anthony Miller

    OdpowiedzUsuń
  21. [Ochocho, a może to Cold trafi do lodówki i rzeczywiście będzie zimny? xD]

    Anthony

    OdpowiedzUsuń
  22. [Cóż, może tak odebrać, ale koniec końców się zdziwi xD]

    Anthony

    OdpowiedzUsuń
  23. [Domyśliłem się, serio xD
    Wiesz, pomysł z tymi koszmarami i rzeźnią jest ciekawy, ale obawiam się, że jak mój pan się już tam zjawi, to szybko nam się wątek skończy, więc trzeba to rozbudować, żebyśmy się nie znudzili zbyt szybko.]

    Anthony

    OdpowiedzUsuń
  24. [No i teraz rozmawiamy xD
    Mój pan ma specyficzny sposób kradzieży, ale może jakoś uda im się dogadać i współpracować. Mój pan ukradnie mikser, by zwrócić na siebie uwagę Twojej postaci i nakłonić ją do współpracy. Wydaje mi się, że razem mogą wiele zyskać na współpracy.]

    Anthony

    OdpowiedzUsuń
  25. [Pasuje mi to. Zaczniesz? Mnie zaczynanie nie idzie najlepiej, znacznie szybciej rozprawiam się z odpisami ;p]

    Anthony

    OdpowiedzUsuń
  26. Uczucie bycia śledzoną towarzyszyło jej przez całą drogę do apartamentu. Nie odeszło nawet, kiedy zamknęła za sobą drzwi od mieszkania na klucz i zasuwkę. To był pierwszy raz, kiedy się tak poczuła. Nieco się jednak rozluźniła będąc w znanym sobie miejscu. Po ciemku zdjęła z nóg buty i odwiesiła płaszcz na miejsce. Dłonią szukała na ścianie włącznika. Po chwili zrobiło się jasno w salonie i kuchni, które były razem połączone. I jak zwykle zobaczyła śpiącego kota na stercie poduszek. Była pewna, że przesypiał większość dnia, a jeśli schodził ze swojego miejsca to tylko po to, aby się najeść i potem z powrotem wracał do poduszek. Skończyła dziś pracę wcześniej, niż zwykle. Miała czas, którego zwykle nie ma po powrocie. To ją nawet ucieszyło, bo mogła wykorzystać go w jakiś ciekawy sposób. Aczkolwiek doskonale wiedziała, że po całym dniu wcale nie będzie się jej chciało nic robić.
    Podeszła do okna. Miała całkiem ładny z niego widok. Przez jakiś czas wyglądała przez okno, doskonale wiedząc, że pewnie jeśli ktoś się kręci po ulicy to ją zauważy. I po chwili zaczęła żałować, że jak ostatnia idiotka tak stanęła. Zasłoniła czym prędzej żaluzje. Zaraz też skierowała swoje kroki w stronę balkonu, aby zrobić to samo z żaluzjami. Dzięki temu poczuła się jakoś bezpieczniej we własnym mieszkaniu. Jesteś przemęczona i zaczynasz wymyślać bzdury, w ten sposób się przynajmniej próbowała uspokoić. Dużo pracowała, mało sypiała, a to nigdy nie szło ze sobą w parze. Nic też dziwnego, że w ten sposób reagowała. Potrzebowała porządnej dawki snu i dziś zamierzała to zrobić. Chciała zjeść tylko jakąś lekką kolację, zmyć z siebie cały dzisiejszy dzień i położyć się do łóżka. Plan wręcz idealny.
    Nie pamiętała już, kiedy ostatni raz kładła się do łóżka przed godziną dwudziestą druga. Jedyne co jej się nie podobało to budzik ustawiony na wczesną godzinę, ale i ten trochę sobie przesunęła, aby skorzystać z większej ilości snu. Leżała już w łóżku, razem z kocurem i powoli zasypiała wsłuchując się w wciąż harcujące myszy.

    Kenna

    OdpowiedzUsuń
  27. [Z pewnym opóźnieniem wpadam życzyć powodzenia z kolejną postacią. Indrida kojarzę trochę z filmu "Przepowiednia", gdzie był dość dziwny i nieco psychopatyczny, więc bardzo mi się podoba taka interpretacja w stylu Jokera. I jeszcze ten motyw z pozaziemskim pochodzeniem, naprawdę jest ciekawie. :)
    Życzę dużo ciekawych wątków, no i rzecz jasna jakiejś Harley Quinn. ;) A w razie chęci zapraszam do siebie.]

    Mordred Deschain

    OdpowiedzUsuń
  28. [Brzmi jak najbardziej ok. Kwestia jest tego - w jaki sposób ją nakieruje. :D Nie bawmy się w ogólniki, potrzebujemy konkretów, jeśli chcemy ułożyć spójny logicznie wątek. ;)]

    Felice Fletcher

    OdpowiedzUsuń

Szablon wykonała Night Tear. Źródło: WallPaper. Obsługiwane przez usługę Blogger.